reklama

Reakcja na ciążę

LadySnow

Aktywna w BB
Dziewczyny, jak Wasi bliscy (rodzina, przyjaciele) zareagowali na wieść o waszej ciąży? Była radość i łzy wzruszenia a może zupełnie odwrotnie?
 
reklama
Rozwiązanie
Moja ciaza byla wyczekiwana latami. Rodzice oszaleli ze szczescia. Tesciowie sie obrazili i do tej pory wnuczki nie poznali (ma 2,5 roku). Wiec roznie to bywa.
Zle reaguja zli ludzie :)
Gdy podejrzewałam że jestem w ciąży i powiedziałam o tym partnerowi to stwierdził że raczej przekwitłam 😁 albo że to ciąża urojona. Gdy zrobiłam test i wszystko się potwierdziło to był tak samo szczęśliwy jak i przerażony. Reszta rodziny podzielała jego podejście.
 
Mąż zareagował radością. Ale później, już po porodzie przyznał że bardzo się bał o zdrowie dziecka i czy on da radę być dobrym tatą. Była też odrobina zaskoczenia, że już się udało. Rodzice się bardzo ucieszyli. Dalsza rodzina też gratulowała.
 
Dziewczyny, jak Wasi bliscy (rodzina, przyjaciele) zareagowali na wieść o waszej ciąży? Była radość i łzy wzruszenia a może zupełnie odwrotnie?
Skąd w ogóle takie pytanie? Raczej normalne, że ludzie gratulują i się cieszą z takiej informacji.

Wydaje mi się, że jedynie z racji bardzo młodego wieku, reakcja rodziny i bliskich mogłaby nie być zbyt radosna...
 
Moi rodzice mieli zupełnie obojętna reakcje. Babcia się cieszyła, druga płakała ze szczescia, że będzie miała pierwszego prawnuka. Reszta rodziny się tex bardzo cieszyła, oprócz jednej ciotki co to jak się dowiedziała to wyszła obrażona.
Teściowa nie chciała uwierzyć, a teść to się zachował po chamsku i nawet nie pogratulował.
Reszta reakcji raczej pozytywna.
 
reklama
Skąd w ogóle takie pytanie? Raczej normalne, że ludzie gratulują i się cieszą z takiej informacji.

Wydaje mi się, że jedynie z racji bardzo młodego wieku, reakcja rodziny i bliskich mogłaby nie być zbyt radosna...
No właśnie nie zawsze są takie reakcje, stąd moje pytanie. Myślę, że to fajne oderwanie od codziennych zmarwień w ciąży.
PS. Moja siostrzenica się popłakała i nie były to łzy szczęścia. Przez kilka miesięcy była na mnie obrażona :) także nie każda reakcja jest radosna
 
reklama
No właśnie nie zawsze są takie reakcje, stąd moje pytanie. Myślę, że to fajne oderwanie od codziennych zmarwień w ciąży.
PS. Moja siostrzenica się popłakała i nie były to łzy szczęścia. Przez kilka miesięcy była na mnie obrażona :) także nie każda reakcja jest radosna

Zadałam to pytanie, aby podstępnie dowiedzieć się jak to u Ciebie było [emoji6]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry