Dziewczyny, bardzo potrzebuję Waszych doświadczeń i trochę wsparcia 
Mam 26 lat. Do niedawna miałam regularne cykle. Dwa lata temu zaszłam w nieplanowaną ciążę, którą straciłam w 8 tygodniu, więc owulacje były i organizm „działał”. Po poronieniu wszystko wróciło do normy – miesiączki były regularne.
Od około pół roku coś się rozregulowało. W tym czasie schudłam 10 kg (byłam na dość ostrej redukcji, nadal mam nadwagę i dalej jestem na deficycie). Najpierw miałam 2 miesiące bez miesiączki, potem zaczęłam brać Inofem i okres wrócił, ale w bardzo dziwnej formie.
Teraz trzeci cykl wygląda tak:
– kilka dni plamienia
– jeden dzień mocniejszego krwawienia
– znowu plamienia
– 2–3 dni czysto
– i nagle mocne krwawienie ze skrzepami
Bez większego bólu, tylko lekki ucisk w podbrzuszu.
Bardzo chcę w przyszłości zostać mamą i strasznie się boję, że coś jest nie tak, że mogę mieć problemy z płodnością
Jestem już umówiona do ginekologa, ale zanim pójdę na wizytę, chciałam zapytać, czy któraś z Was miała podobnie.
Czy któraś z Was miała takie cykle przy dużym spadku wagi?
Czy to może być kwestia hormonów / braku owulacji?
Czy u którejś tak wyglądały cykle przy PCOS albo problemach z tarczycą?
Będę wdzięczna za każde doświadczenie
Mam 26 lat. Do niedawna miałam regularne cykle. Dwa lata temu zaszłam w nieplanowaną ciążę, którą straciłam w 8 tygodniu, więc owulacje były i organizm „działał”. Po poronieniu wszystko wróciło do normy – miesiączki były regularne.
Od około pół roku coś się rozregulowało. W tym czasie schudłam 10 kg (byłam na dość ostrej redukcji, nadal mam nadwagę i dalej jestem na deficycie). Najpierw miałam 2 miesiące bez miesiączki, potem zaczęłam brać Inofem i okres wrócił, ale w bardzo dziwnej formie.
Teraz trzeci cykl wygląda tak:
– kilka dni plamienia
– jeden dzień mocniejszego krwawienia
– znowu plamienia
– 2–3 dni czysto
– i nagle mocne krwawienie ze skrzepami
Bez większego bólu, tylko lekki ucisk w podbrzuszu.
Bardzo chcę w przyszłości zostać mamą i strasznie się boję, że coś jest nie tak, że mogę mieć problemy z płodnością
Jestem już umówiona do ginekologa, ale zanim pójdę na wizytę, chciałam zapytać, czy któraś z Was miała podobnie.
Czy któraś z Was miała takie cykle przy dużym spadku wagi?
Czy to może być kwestia hormonów / braku owulacji?
Czy u którejś tak wyglądały cykle przy PCOS albo problemach z tarczycą?
Będę wdzięczna za każde doświadczenie