reklama

"Rozjechany" cykl

Dziewczyny, bardzo potrzebuję Waszych doświadczeń i trochę wsparcia 🤍
Mam 26 lat. Do niedawna miałam regularne cykle. Dwa lata temu zaszłam w nieplanowaną ciążę, którą straciłam w 8 tygodniu, więc owulacje były i organizm „działał”. Po poronieniu wszystko wróciło do normy – miesiączki były regularne.

Od około pół roku coś się rozregulowało. W tym czasie schudłam 10 kg (byłam na dość ostrej redukcji, nadal mam nadwagę i dalej jestem na deficycie). Najpierw miałam 2 miesiące bez miesiączki, potem zaczęłam brać Inofem i okres wrócił, ale w bardzo dziwnej formie.

Teraz trzeci cykl wygląda tak:

– kilka dni plamienia

– jeden dzień mocniejszego krwawienia

– znowu plamienia

– 2–3 dni czysto

– i nagle mocne krwawienie ze skrzepami

Bez większego bólu, tylko lekki ucisk w podbrzuszu.

Bardzo chcę w przyszłości zostać mamą i strasznie się boję, że coś jest nie tak, że mogę mieć problemy z płodnością 😔

Jestem już umówiona do ginekologa, ale zanim pójdę na wizytę, chciałam zapytać, czy któraś z Was miała podobnie.

Czy któraś z Was miała takie cykle przy dużym spadku wagi?

Czy to może być kwestia hormonów / braku owulacji?

Czy u którejś tak wyglądały cykle przy PCOS albo problemach z tarczycą?

Będę wdzięczna za każde doświadczenie 🤍
 
reklama
Tak ma prawo wyglądać normalny okres, kiedy są skrzepy tzn, że masz grubsze endometrium i się złuszcza po prostu.
Co do spadku wagi -fajnie, że o siebie walczysz 🤗. Generalnie mogą być wahania hormonalne bo zmiana diety ma wpływ na cały organizm.
Owulację możesz sprawdzić i ginekologa to tzw monitoring pi razy drzwi około 14 dnia cyklu plus wspomagać się testami LH.

Zbadaj sobie TSH, ważne przed badaniami, żeby był odpowiedni poziom.

Wklejam Ci listę badań które warto wykonać w poszczególnym dniu cyklu.

Od razu powiem, zdrowa para ma rok czasu na zajście w ciążę - jeśli się w tym czasie nie uda, zaczyna się głębsza diagnozę.
 

Załączniki

  • Screenshot_20260218-202812.png
    Screenshot_20260218-202812.png
    370,5 KB · Wyświetleń: 4

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry