anusiakanusia bardzo dobrze cie rozumiem co czujesz i ze jest ci zle wiedzac ,ze za pare dni wrocisz sama do po9lski a twoj ukochany zostanie tyle kilometrow od ciebie .
wasza dzidzia napewno zapamieta swojego tatusia i nie zapomni o nim .
Mozesz nam sie tutaj wyzalac ile chcesz jezeli to ci pomaga i przynosi ulge to dobrze ,pomoc ci nie pomozemy bo wiesz ze to niemozliwe ,ale bedziemy cie wspierac slownie jak tylko bedziemy mogli .
Jak przeczytalam Twoa wypowiedz to tez sie poplakalam bo chcialabym zeby wszystkim zaczelo sie ukladac jak mnie .
Bedziemy trzymac kciuki zebyscie mogli byc razem jak najszybciej.
Trzymaj sie i pozdrowienia dla tatusia i Zuzi.
Kazdy wie ze powinien byc silnym i twardym ale nie kazdemu sie to udaje wiem sama z wlasnego doswiadczenia .
Tez wiedzialam ze nie powinnam sie przejmowac oarodkiem adopcyjnym i innymi kuratorami ,ze bedzie wszystko doberze ,ze Oskar bedzie z nami ze dla aleksa stres nie jest najlepszy ,ale jednak to bylo silniejsze odemnie ,Teraz sie ciesze ze skonczylo sie wszystko jak skonczylo i jest dobrze .
Teraz cala moja pozytywna energie porzekazuje wszystkim potrzebujacym
