Dość często zdarza się, że dzieci w tym wieku przejmują różnego rodzaju manieryzmy od rówieśników - seplenienie, jąkanie się nawet. Zazwyczaj problem ustępuje po pewnym czasie, jeżeli kontakt ze "źródłem" się kończy - jak rozumiem córeczka Pani nie spotyka się już z sepleniącą dziewczynką. Co zrobić? Na pewno nie poprawiać i nie zwracać zbytniej uwagi na popełniane przez córkę błędy - w ten sposób można problem tylko pogłębić, córka zacznie się stresować, albo wręcz przeciwnie, stwierdzi że jest to doskonały sposób zwracania na siebie uwagi rodziców - w obu przypadkach seplenienie utrzyma się, a nawet nasili. Oczywiście nie sugeruję, aby zostawić sprawy zupełnie własnemu biegowi! Może warto "ćwiczyć" wyraźne mówienie w formie zabawy - powtarzanie "wierszyków łamiących języki" (chrząszcz brzmi w trzcinie, stół z powyłamywanymi nogami, itp, można ich wiele znaleźć w Internecie), wymyślanie zdań trudnych do powtórzenia, czytanie wierszyków (polecam Ludwika Jerzego Kerna, wiele z jego wierszy dla dzieci to istne ćwiczenia logopedyczne), wspólne śpiewanie, gimnastykowanie buzi (zabawy językiem, dmuchanie, oblizywanie warg, itp.). Koniecznie jednak proszę to traktować jako zabawę, a nie "terapię". Sądzę, że jeśli seplenienie córki przestanie być traktowane jako problem, z czasem - i niewielką pomocą - samo minie. Jeżeli u źródła problemu leży jednak jakaś wada anatomiczna, również zauważy to Pani podczas tych zabaw (np. córeczka będzie miała trudności z mobilnością języka lub warg). Jest to jednak niezwykle mało prawdopodobne, skoro do tej pory córka mówiła wyraźnie. Jest to najprawdopodobniej kwestia wpływu koleżanki, który minie!
Pozdrawiam i życzę powodzenia!