zeberka8
Fanka BB :)
Witam Was serdecznie. Piszę po raz pierwszy i nie wiem do kogo uderzyć z moimi pytaniami. W drugi dzień świąt dowiedziałam się, że jestem w ciąży (dwie kreseczki na teście
). Nie przygotowywałam się do ciąży i nie brałam kwasu foliowego. Wg moich obliczeń jestem na początku 5 tygodnia licząc od ostatniej miesiączki. Chciałabym bardzo dbać o rosnące we mnie maleństwo. Pojechałam dzisiaj do ginekologa, ale niestety nie zostałam zbadana. Nawet nie zobaczyłam się z lekarzem, ponieważ pani w rejestracji powiedziała, że to za szybko, że ciąża musi się rozwinąć, bo teraz to lekarz nawet jej nie wykryje. Zapisała mnie na wizytę na 15 stycznia. Wyszłam z tamtąd, ale po chwili wróciłam z pytaniem czy mam brać jakieś witaminy a może sam kwas foliowy, bo przecież wcześniej go nie brałam. Na to ta pani, że nie, że to nie ma wskazań i że warzywa wystarczą, a dopiero po wizycie u lekarza może mi coś przepisze. Stwierdziła, że jak mi tak bardzo zależy to przesunie mi termin wizyty na 6 stycznia. Czuje się trochę niefajnie, nie wiem co robić. Bylam w przychodni w Sopocie, spodziewałam się dobrej opieki, ale nie jestem pewna czy dobrze trafiłam. Jak myślicie powinnam ten kwas foliowy łykać czy faktycznie poczekać?
Aha no i zdrowo sie odzywiaj to powinno zastapic sztuczne witaminy.