Wlasnie wróciłam od lekarza. Udało mi sie dostac do polskiego. Z moim maluchem wszystko ok. Krwawienie wciaz mam- lekarz nie wie skad. Przebadała, pomacala, zrobila USG i wszystko jest ok. Dostalam progesteron dopochwowo, nakaz odpoczynku, lerzenia i uśmiechania sie plus pozytywnego myślenia. Oczywiscie zwolnienie z pracy na dwa tygodnie.
Nawet nie wiecie jak mi ulżyło. Cały dzien jak na szpilkach siedziałam. U lekarza w gabinecie wyłam bita godzine a pozniej kolejna godZine w metrze w drodze do domu...
Ale za to widzialam moje maleństwo pierwszy raz! Wczesniej był tylko pęcherzyk. Maluch ma wielkość na 6 tyg a nie 7 jak według wyliczeń od miesiączki. Teraz moj skarb ma 3,7 mm i bijące serduszko ( jeszcze nie slychac ale widac jak bije!) jezu znowu płacze.....
Nawet nie wiecie jak to dobrze was miec. W UK mam tylko meza a w was czuje wsparcie. Bardzo wam dziekuje! Jestescie kochane !
Daria