• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Sierpniowe mamy 2015

Co za k*** super poranek.

Wracam do domu trochę podminowana. Otwieram list do A a tam co?

że jest rozpoczęte postępowanie względem niezapłacenia mandatu z grudnia 2014. prawie 800 funi.

Smieszne jest to że wykroczeniem jest przejazd na czerwonym świetle gdzieś tam w Londynie... (A nigdy w Londynie nie był). Zadzwonił zaraz na numer podany w liście i oczywiście wytłumaczył im o co chodzi, facet sie zdziwił po kiego grzyba on dzwoni do londynu jesli nawet tu nie mieszka i tyle zrozumiał....Nosz kur*** ja wiem, że że Ci na infolini (czyli murzyni i pakistanie i hindusi) mają ciężki akcent do zrozumienia ale bez przesady....

No, ja pitole. Jakbym miała mało cholera do roboty to jeszcze tą sprawę trzeba odkręcać....

Masakra.
 
reklama
Lucere a co Ty byś chciała? Końcówkę ciąży bez stresu? Za dobrze by Ci było! :D to chyba niestety nieodłączny element końcówki niestety...ale zobaczysz, że wszystko dobrze się skończy :)

Pupui ale kicha, gra toczy się o sporo sumkę niestety, gdyby to była groszowa sprawa moznaby zapłacić i mieć z głowy...ale skąd w ogóle ta pomyłka???
 
Ja wam opiszę jak wyglądała moja indukcja. W skończonym 41 tygodniu lekarz kazał mi zgłosić się do szpitala. Tam podawali mi przez 3 dni zastrzyk rano i wieczorem niby powodujący skurcze. Jeśli po 3 dniach nie podziałają zastrzyki to idzie się na kroplówkę z oksy. Jeśli nie podziała to powrót na patologię znow 3 dni zastrzyki i na 4 oksy, jak znow nie ruszy to cc. U mnie kroplówka zadziałała ale dopiero po zjedzeniu obiadu. Pierwsze skurcze po oksy były daremne i chciały mnie odsyłać na oddział ale wcześniej dały obiad. Jak zjadłwm to chciałam odnieść talerz i mi wody odeszły. Wtedy się zaczeły dopiero skurcze prawdziwe.
 
Anciikowa ja bym chciała do porodu dotrwać bez stresu, ale wiem, ze to nierealne ;) musiałabym chyba na bezludna wyspę wyjechać... Heh

Chce przestać myślec o moich głupich teściach, ale nie daje mi to spokoju. Muszę chyba jakieś techniki relaksacji zastosować.

Znow czuje jakbym nigdy nie miała urodzic.
 
Amor obawiam się, że możesz miećmieć rację, że tylko bezludna wyspa dałaby brak stresu...ale wtedy z kolei stresowałabyś się porodem w samotności hahaha także pozostaje nam żyć w stresie to chyba jest nie do uniknięcia!
I też mam podobne odczucia, że już zawsze będę chodzić z Leonem w brzuchu, jakiś taki ten poród odległy mi się wydaje :)

Ja w poprzedniej ciąży zostałam zmuszona do leżenia w szpitalu od dnia terminu, następnego dnia miałam robiony test oksytocynowy (najgorszy dzień w moim życiu! Upał był podobny do tego teraz a ja musiałam leżeć pół dnia na porodówce na czczo, z mocno ograniczoną ilością napoju, podpięta do kroplówki i ktg i nie wolno mi było wstawać), kolejną miałam zaplanowaną na za 3dni, ale mój synek ulitował się nad biedną matką i sam wyszedł w dzień testu :D
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry