Rany Anney ale nieprzyjemna przygoda, dobrze, że z małą oki. Zdrówka!!!
A ja się jednak cieszę, że daleko od rodzinki mieszkam. Co się w weekend i przy każdej wizycie teściowej nasłucham i napatrzę na karcące spojrzenia to moje. Ehh ja rozumiem dobre rady, ale czy każdy musi się wypowiadać w kwestii mojego dziecka? Niby staram się uśmiechać i robić swoje, ale jednak mnie to wkurza. Też tak macie?