Kochana ja mam to samo ze swoja babcia. Ma trojke dzieci, corki blizniaczki w tym moja mama i syna. Syn wczesnie stracil zone i zostal z trojka dzieci i babcia cala milosc przelala na tamte wnuki i syna. My - moja mama, ja, moja ciocia i jej dzieci zawsze byly be. Niby zyczenia potrsfila wyslac, ale.... pamietam jak kuzynka od wujka byla w ciazy i ja akurat wtedy z zaproszeniem na slub do babci poszlam. Nie moglam slowa powiedziec o swoim szczesciu i slubie bo caly czas mi przerywano, ze Patrycja to, Patrycja tamto... a Patrycja jeszcze chodzi kupywac ciuszki, a Patrycja jeszcze myje okna itp itd... no do zesrania. Wyszlam tylko zla, ale tak jest zawsze. Jak sie idzie do babci to trzeba byc przygotowanym, ze bdzie gadac tylko o tamtych wnukach. Jedyny raz kiedy o nich nie mowila to wtedy jak poronilam i byla u mnie w szpitalu ... takze Akuku kochana wiem jak to jest byc odrzuconym, ale damy rade bo kto jak nie my ! Najwazniejsze, ze masz swoja mala kochajaca rodzinke :-)