Lucynko, przykro, ze maly cierpi. Ale moze teraz bedziesz wiedziala jak mu ulzyc.
Lidia, fajnie ze sie odezwalas. My standardowo mamy taka noc jak twoja, tylko dzisiaj troche wiecej spi, w dzien tez, biedny jest oslabiony.
Jinx, ja nie mam slow na te twoje wyczyny sportowe :-) Co to bedzie jak ci forma w pelni wroci a mala da odpoczac w nocy???
Marand, skok?
Panikara, a jakie mleko dajesz?
Chiling, witamy! Skad jestes?
Od jutra zima idzie, ja dzis odkurzylam wszystkie czapki, szaliki i rekawiczki, susza sie w lazience... A tak bylo pieknie jeszcze wczoraj, sloneczko, do lekarza poszlismy przez Powązki, tyle kasztanów naspadało, że budkę postawiłam, żeby mały nie dostał, hahaha. A w parku wszystkie wyzbierane, także Panikara, mam dla ciebie podpowiedź, gdzie szukać, na cmentarzu :-) Mój dziadek tez zawsze trzymał w łózku i jeszcze pod telewizorem.