Borysiątko - odnośnie ćwiczeń to z tego co mi wiadomo, nie zaleca się właśnie tak jak ktoś pisał urazogennych ćwiczeń, ale także nie można wstrzymywać oddechu podczas ćwiczeń (jak np. podnosisz znaczny ciężar), ale zwróć uwagę na to, ze ćwiczenia mają bardziej na celu utrzymanie kondycji, ale nie schudniesz przez to. Całe tycie jest związane głównie z jedzeniem, jakością jedzenia. Ciąża to tez taki okres, że nie oszukujmy się, sadełko też nam wpadnie i nic na to nie poradzimy. W ogóle to odchudzanie nie jest zalecane w ciąży (wyjątkiem są kobiety już z nadwagą, którym grozi cukrzyca ciążowa), bo w procesie odchudzana sadełko uwalnia toksyny, które niestety trafiają do bejbika. W przypadku kobiet z ryzykiem cukrzycy ciążowej wybiera się po prostu mniejsze zło.
Też się czuję jak wieloryb, ale ja zanim zaszłam w ciążę ważyłam prawie 80kg, teraz ważę 76kg, przy czym dzidziolek już troche tam waży a przez to rzyganie schudłam (pewnie oprócz 4kg jeszcze tą różnicę którą dodało dziecko), co widze po sobie bo nawet spodnie dresowe leca mi z tyłka, Dobre sa tylko te, które sie da na brzuch naciągnąć. Z resztą... kupiłam gacie ciążowe w new look (Akuku - h&m fajne są?) i w szoku byłam, ze przymierzając rozmiar 42 były jak namiot. Rozmiar 40 był ciutkę za duży, ale kupiłam, bo brzuch i tak urośnie, a uwierzcie mi, ze ostatni raz rozmiar 40 nosiłam pare miesięcy po porodzie, a tak to 42-44, no i przed pierwszą ciążą to czasem w 38 udało się wejść, ale wtedy dużo ćwiczyłam i pilnowalam co jadłam, więc jest uzasadnienie.
Anney - nadal kciuki zaciśniete, oby wsio było dobrze!