My jeszcze przed ślubem kiedyś rozmawialiśmy, jakie byśmy chcieli dać imię dla chłopca, a jakie dla dziewczynki. Okazało się, że to nie było takie proste, bo ani ja, ani mój mąż nie jesteśmy w stanie każdego pomysłu drugiej osoby zaakceptować, ale też da się znaleźć takie imiona, które się obojgu spodoba. Pierwsze imię i dla chłopca (Krzyś) i dla dziewczynki (Kaja - tu jeszcze nie jestem całkiem pewna) już dawno wymyśliliśmy, a wczoraj tak sobie rozmawialiśmy, jakie byśmy drugie imię dali.