Hmm też robiłam badania w Diagnostyce, ostrzegali o tych dodatkowych badaniach w razie wyjścia podejrzenia przeciwciał, ale nie było mowy o zwrocie... Może ktoś nie do końca znał temat i tak palnął..
Pięknie, że masz takie wspaniałe relacje z rodziną

dodam, że moim zdaniem lepiej być dojrzałą, świadomą mamą po 40 niż mieć dziecko na studiach i podrzucać je na wychowanie dziadkom. Chociaż oczywiście i wczesnego macierzyństwa nie neguję i nie krytykuję, bo chciałam być mamą wcześniej niż po 30, ale się nie dało.
Znam pewną parę ona 45 lat, on 50, wykonują wolne zawody, mają kilkoro dzieci, najmłodsze chyba 1,5 roku, później 5 latek i 7 latka. I jeszcze kilkoro starszych dzieci. Są pełni energii i spełnieni, na pewno nie mają zadatków na to, żeby po 50 rozsiąść się w bujanym fotelu i słuchać Radia Maryja. Czasy się zmieniły, dzisiejsi 40-50 latkowie żyją zupełnie inaczej niż ich rówieśnicy ćwierć wieku temu. Oby tylko zdrowie dopisywało, ale prawdę mówiąc to i w wieku 30 lat zdrowia nie można brać za pewnik, jak tak patrzę na swoich znajomych.
Moja babcia urodzila moja mamę w wieku 40 lat, myślę, że w latach sześćdziesiątych robiło to jeszcze większe wrażenie niż teraz. Mnie mama urodziła w wieku 27 lat. I ja jeszcze zdążyłam nacieszyć się najlepszą z babć, i babcia miała dosyć młodą córkę, która mogła się nią zająć w ostatnich latach życia, bo kilkanaście lat starsze rodzeństwo mamy nie miało na to siły.