Ja nie liczę. Czuję ją codziennie jak się obudzę, potem różnie. Jak dużo chodzę, to rzeczywiscie czasem łapie się na tym, że jej nie czułam. Staram się wtedy usiąść na chwilę i czekam. Jak poczuje to dalej robię co mam do zrobienia. No i wieczorem jak już wezmę prysznic i się wygodnie położę na kanapie to ona zawsze zaczyna wariować.Ja w końcu nie wiem jak liczyć te ruchy. Z tego wszystkiego zapomniałam się ostatnio zapytać lekarza. W szpitalu mi kazali 3x dziennie, a na karcie ciąży mam taką tabelę, z której wynika, że powinno być min. 10 w ciągu dnia. A wy jak liczycie?