reklama

Sierpniowe mamy 2023

Ja to zwalam na zbyt wielka świadomość niestety.
Serio w pierwszej, pierwszej ciąży byłam cudownie spokojna. Poroniłam i się zaczęły jazdy w głowie 🙈 wiecie i w pierwszej ciąży byłam „ostrożna”, nikomu o niej nie mówiliśmy, znałam dziewczyny, które poroniły ale byłam pewna, ze u mnie jest wszystko okej.
A od tamtej pory nie potrafię uwierzyc w to, ze naprawdę może być okej, w ciąży z córka odetchnęłam w drugim trymestrze dopiero 🙈

Musimy wytrzymać bo naprawdę niewiele można zrobić. Trzeba czekać. Najpierw do pierwszej wizyty. Czy będzie serduszko? I za każdym razem czy wszystko jest okej i dalej bije. Kto dotrwa to będzie świrował na prenatalnych 🙈
Byłam dziś z córka na kontroli u pediatry to tak mnie kusiło zeby robić betę… a potem sobie pomyślałam - nie mam skierowania, dobry przyrost nic mi nie da bo dalej będę świrować. A jak mam płacić 60zl za to zeby się dowiedzieć ze jest do dupy to już lepiej córce kupić klocki 😅 wiec mamy nowy zestaw duplo i się będziemy bawić.
Zapisałam się wstępnie na wizytę w środę ale nie wiem czy nie przełożę na piątek jeśli zwolni sie termin do sensownego lekarza ;)
mimo tego, że ja nigdy nie poroniłam, ciąże miałam raczej bezproblemowe, to w tej ciąży świruje totalnie (oczywiście w przeciwieństwie do tamtych, wtedy był pełen chill), myśle, ze to zasługa internetu, grup dedykowanych staraniom, za duzego czytania itd natomiast w poprzednich ciążach tez miałam zjazdy emocjonalne na początku, taka depresja, totalną nicość czułam🙈 wtedy mi szybko przeszło, więc mam nadzieje, ze i teraz chociaż stany depresyjne przejdą
 
reklama
Jak nie dostanę okresu to może będę mniej panikować:) nie potrzebnie zrobiłam testy i betę przed datą miesiączki :) chociaż z drugiej strony przynajmniej dbam o siebie, nie pije alkoholu, nie podpalam itp. :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry