Hej pisze w takiej sprawie wiem że nie powinnam się wtrącać bo to nie moja sprawa ale chodzi o moją siostrę jest ze swoim facetem ponad 6 lat teraz urodziło im się drugie dziecko i problem jest w tym że on jej wgl nie pomaga wraca z pracy wypije 4 piwa i idzie spać. Jak jest weekend to on potrafi od piątku do soboty wypić 12 piw a jak za dużo wypije to zaczyna ją wyzywać i krzyczy np wypierdalaj z mojego życia szmato pierdolona dużo razy ona przez niego płakała nawet jak była w ciąży i za każdym razem jest to samo on za dużo wypije i robi jej awantury że w domu siedzi cały dzień i nic nie zrobi albo że byle jak posprząta obiad ugotuje i tyle i czym ona jest zmęczona a jak wytrzeźwieje to ja przeprasza już nie wiem jak jej przemówić do rozsądku nawet planują ślub w październiku nie mogę patrzeć jak ona tak cierpi przez niego ale ona ciągle mu wierzy że on się zmieni. Gdyby to chodziło o kogoś obcego to bym się nie wtrącała ale tu chodzi o moją siostrę.