Edyta zazdroszczę ganku! U mnie jeszcze trochę minie zanim przeniesiemy się do domu...nawet nie wiem ile dokładnie.
Kinderek no niezle Ci sie pofikalo po tej drozdzowce, ale dziewczyny mowily ze te sklepowe tak wywalaja. Ja ostroznie, po troszku, az sie boje ze znow walnie! Czy Wam tez jest tak ciezko z tym brzucholem? Czy tez jak otwieracie szafki, lodówke, balkon itp to zachaczacie o brzuch?

Natalia moze sprobuj tego loda, tez bym zjadla ale sie boje. Kisiel mi maz kupil taki szybki...myslicie ze jak zjem na podwieczorek to cukier skoczy bardzo?
a u nas wlasnie burza

Kinga to niezle synuś ssie z Ciebie ten cukier. Pytalas co zrobic jak masz taki niski? czy jeszcze nie bylas na wizycie? czy ja cos przeoczylam?
Arbuza- matko, nadal nie zjadlam!
Natalia ja tez nie mam tych pasków do mierzenia ketonów.
Kinderek dobry obiadek

Mi sie zostaly buraki i nie wiedzialam co z nimi, wiec robie marynowane- maz sobie zje

oby sie udaly.
A na obiad mam kotleta mielonego- nie skacze mi po nim cukier bo juz probowalam, kuskus i surówka z pomidora pewnie, zobacze jeszcze, no i kurczaka w razie czego też piekę, tzn w folii bez skóry oczywiście.
edyta owsianka z żurawiną brzmi pysznie! ja to się boje czegokolwiek niż "błonnik" i otrąb, albo żytnich itp. Kurcze a mam chęć na jakieś muesli na przykład...