Witam, ten temat pewno pojawiał się już wiele razy.Ciekawa jestem jednak czy jakaś mama może mi pomóc.Mam 5-miesięczną córeczkę, która od jakiegoś tygodnia płacze na spacerze.Zawsze lubiła spać na spacerach, jak tylko wychodziłyśmy na dwór, kładła główkę na bok i zasypiała.Od tygodnia jak tylko wychodzę na spacer płacz.Nie pomagało bujanie,śpiewanie itp.Zmieniliśmy wózek na spacerówkę, na leżąco.Pierwszy raz podobało jej się, a kolejne spacery to samo.Płacze, nie chce ani spać, ani oglądać, nic.Jak tylko wchodzimy do domu jest cisza.Nie wiem co robić.Dodam,że córka nie akceptuje smoczkaWychodzimy zawsze o tej samej porze, jest pojedzona.Z góry dziękuję za pomoc.
a jak masz ustawione siedzisko? Przodem co Ciebie siedzi córa? Bo moja była "przodem do świata" - nie miałam opcji w wózku ustawienia siedziska przodem do siebie - i tak samo reagowała przez kilka spacerów. Musiała się po prostu przyzwyczaić. W końcu to inna perspektywa, widok, i mamy nie widać
Zawsze zabieram ze sobą chrupki i różne zabawki.