Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Podziwiam. Ja miałam ciężkie CC, bardzo długo dochodziłam do siebie. Zawroty głowy, ból, sącząca się rana. Dziecko mocno wymagające i nieodkładalne. U mnie starszaki wychodziły z psem, bo ja nie dawałam rady. W teorii co to jest, phiii, jeden noworodek i pies, ale naprawdę bywa różnie. Nie wszystko się da.Ja wychodziłam z córką codziennie na specery i nieważne jaka byla pogoda. Też mam psa i naprawdę nie był to żaden problem. Żeby nie targać wózka to najlepsza byłaby chusta a później nawet nosidło.
Dlatego napisałam,że najlepsza byłaby chusta wtedy problem nieodokładalności by zniknął. Naprawdę jak nie ma innej możliwości to trzeba sobie radzić. W najgorszym wypadku pies po prostu załatwi się w domu i tyle.Podziwiam. Ja miałam ciężkie CC, bardzo długo dochodziłam do siebie. Zawroty głowy, ból, sącząca się rana. Dziecko mocno wymagające i nieodkładalne. U mnie starszaki wychodziły z psem, bo ja nie dawałam rady. W teorii co to jest, phiii, jeden noworodek i pies, ale naprawdę bywa różnie. Nie wszystko się da.
Stałam ostatnio przed podobnym dylematem, bo mąż ma zaplanowaną operację i było duże prawdopodobieństwo, że termin będzie miał niedługo po moim porodzie.Dzień dobry wszystkimJestem nowa na grupie i chciałabym się troszke doradzić w pewnej sprawie. W tym roku spodziewam się dziecka z partnerem
Mieszkamy w bloku i posiadamy pieska i moje pytanie brzmi jak pogodzić małe dziecko z psem? Moj partner jest kierowca ciężarówki i wyjeżdża w Poniedziałek a wraca w Piątek, po porodzie bedzie chciał jeszcze jeździć kilka miesięcy więc radzić sobię jakoś muszę, rodziców owszem mamy i napewno będę miała od nich pomoc ale napewno nie codziennie gdyż nasi rodzice pracują i mieszkają ponad 10km od nas,wiem ze to nie dużo ale wiadomo każdy ma swoje życie a zreszta pies musi wyjść na dwór. Czy ktoś mial podobna sytuacje i jakoś sobie z nią poradził? Wiadomo ze jak będzie ładna pogoda to wózek w ruch i spacerek , natomiast jak poradzić sobie w sytuacji kiedy będzie lał deszcz lub mocno sypał śnieg,albo dziecko będzie chore?
gdy było sporo na minusie i sypało śniegiem tez dawała Pani sobie jakoś rade?Ja wychodziłam z córką codziennie na specery i nieważne jaka byla pogoda. Też mam psa i naprawdę nie był to żaden problem. Żeby nie targać wózka to najlepsza byłaby chusta a później nawet nosidło.
w jakim była pierwsza dwójka dzieci jak musiała się pani zmierzyć z psem i dwójka dzieci?Nie ma brzydkiej pogody na spacer - jest tylko złe ubranie
Normalnie wychodziłam z psem i z dzieckiem, a potem psem, dzieckiem i kolejnym dzieckiem.
Teraz kiedy staram się o kolejną ciąże czeka mnie wychodzenie z dzieckiem, dzieckiem, 2xpsem i mam nadzieję, że z bliźniętaminie widzę, w tym problemu
w jakim wieku była pierwsza dwójka bobasów gdy musiała się Pani zmierzyć ze spacerami? Co innego z jednym dzieckiem a z dwójkaNie ma brzydkiej pogody na spacer - jest tylko złe ubranie
Normalnie wychodziłam z psem i z dzieckiem, a potem psem, dzieckiem i kolejnym dzieckiem.
Teraz kiedy staram się o kolejną ciąże czeka mnie wychodzenie z dzieckiem, dzieckiem, 2xpsem i mam nadzieję, że z bliźniętaminie widzę, w tym problemu
Nie trafiłam na taką zimę.gdy było sporo na minusie i sypało śniegiem tez dawała Pani sobie jakoś rade?
w jakim wieku była pierwsza dwójka bobasów gdy musiała się Pani zmierzyć ze spacerami? Co innego z jednym dzieckiem a z dwójka
Jesli ułoży się to sobie w glowie, to nie ma problemu. Mam dużego psa. Jemu spacer dookoła domu nie wystarczy. Zaraz po porodzie mąż był na delegacji przez tydzień. Po prostu szłam z psem i dzieckiem. Nie myślałam, że wychodzenie może być problematyczne. Wychodziłam codziennie, bez względu na pogodę. Pogoda dyktowała długość spacerów. Jak syn miał 14 miesięcy do domu wróciła córeczka. Dalej chodziliśmy nie tylko na spacery z psem, ale też rehabilitację. Dla mnie to nie był kłopot. W takiej formie nie zrodziło się to w mojej głowie. Może po prostu trzeba sobie to poukładać, zaplanować. To naturalne, że nowe sytuacje budzą niepokój. Będzie dobrzew jakim wieku była pierwsza dwójka bobasów gdy musiała się Pani zmierzyć ze spacerami? Co innego z jednym dzieckiem a z dwójka