Drogie mamy, poradźcie mi proszę. Wiem, że ilu rodziców, tyle wersji wychowawczych, ale u nas jest tak, że maluch który ma 9 miesięcy śpi razem ze mną i mężem w łóżku. W swoim łóżeczku też zasypia na razie bez problemów, ale strasznie się kotłuje i turla przed snem i usypianie go tam to zabójstwo dla moich pleców. Kiedy jest czas aby malucha przestawić na dobre do jego łóżeczka. A kiedy dziecko powinno w ogóle spać u siebie w osobnym pokoju? Będę ogromnie wdzięczna za wasze doświadczenia


i o wiele lepiej sypia nocki
:-(ale wiedzialam ze tak bedzie dla niej lepiej i musi sie przyzwyczaic . Uczylam ja tylko sama zasypiac w lozeczku ,to mialam 1 tydzien problem bo plakala i wstawala ale ja ja kladlam i znow dawalam smoczka i przczekrywakam i czekalam spokojnie az usnie
...potem "przeprowadzilam"go do lozeczka-tak po prostu z dnia na dzien i bylo ok..zadnych scen ani placzu...niedawno bylismy w Polsce i od czasu powrotu Dawid nie przespal spokojnie ani jednej nocy-czesto sie budzi, a na dodatek wstaje wczesnie i usnie juz tylko z nami-chociaz i tak nie zawsze...chce go niedlugo przeniesc do drugiego pokoju ale jak pomysle o wstawaniu kilka razy w nocyi bieganiu do drugiego pokoju to mi sie odechciewa tych przenosin..sprobuje ale nie wiem z jakim skutkiem...nie wiem dlaczego ma teraz taki problem ze spaniem..a byl juz czas ze ladnie sam zasypial i spal ala noc bez pobudek-ewentualnie jedna...czy ktoras z Was miala taka sytuacje?