Dziewczyny, a ja koniec umowy miałam w lipcu i przez to poszłam od razu na L4, żeby mi się chociaż chorobowe należało... Z tego co wiem to na macierzyński się nie załapie, bo nie mam ważnej umowy w dniu porodu:-(Ale właśnie myślę co by tu wykombinować, żeby się jednak na ten macierzyński załapać (zawsze to lżej finansowo). Macie jakieś pomysły??? Może jakaś krótkotrwała własna działalność czy coś? czy ktoś się w tym orientuje???Kurcze przy małym dziecku, to każdy grosz się liczy...
Pozdrawiam;-)