reklama

Staraczki 2021

Cześć, chciałam się przywitać i dołączyć do tego wątku. Czytałam poprzedni od lipca. Mam nadzieję, że zostanę przyjęta. Mam jedno dziecko, drugie urodziłam w tym roku w styczniu, przeżyłam niechciane CC i nieuleczalna chorobę i ostatecznie śmierć córki. Po 7mcach zdecydowaliśmy z mężem starać się o kolejne dziecko. Po 4cyklach udało się. Od początku jednak coś było nie tak. Leżę teraz w szpitalu już 3dobę i próbuje poronić własnymi siłami, ale wiem że raczej nie ominie mnie jutrzejszy zabieg. Bardzo fajne jest pozytywne nastawienie waszej grupy do starań, liczę na wirtualne wsparcie😉
Jejku nasze córki byłyby w tym samym wieku. Ale dzielnie to wszystko znosisz. Też się chciałam 9 mc po cc starać o drugie, A co!? Ale doszła zła cytologia.
 
reklama
Cześć, chciałam się przywitać i dołączyć do tego wątku. Czytałam poprzedni od lipca. Mam nadzieję, że zostanę przyjęta. Mam jedno dziecko, drugie urodziłam w tym roku w styczniu, przeżyłam niechciane CC i nieuleczalna chorobę i ostatecznie śmierć córki. Po 7mcach zdecydowaliśmy z mężem starać się o kolejne dziecko. Po 4cyklach udało się. Od początku jednak coś było nie tak. Leżę teraz w szpitalu już 3dobę i próbuje poronić własnymi siłami, ale wiem że raczej nie ominie mnie jutrzejszy zabieg. Bardzo fajne jest pozytywne nastawienie waszej grupy do starań, liczę na wirtualne wsparcie😉

Witaj. Strasznie Ci współczuję i życzę jak najszybszej, zdrowej ciąży, którą Ci to wszystko wynagrodzi, żebyś nie musiała już więcej nic takiego przeżywać.
 
Cześć, chciałam się przywitać i dołączyć do tego wątku. Czytałam poprzedni od lipca. Mam nadzieję, że zostanę przyjęta. Mam jedno dziecko, drugie urodziłam w tym roku w styczniu, przeżyłam niechciane CC i nieuleczalna chorobę i ostatecznie śmierć córki. Po 7mcach zdecydowaliśmy z mężem starać się o kolejne dziecko. Po 4cyklach udało się. Od początku jednak coś było nie tak. Leżę teraz w szpitalu już 3dobę i próbuje poronić własnymi siłami, ale wiem że raczej nie ominie mnie jutrzejszy zabieg. Bardzo fajne jest pozytywne nastawienie waszej grupy do starań, liczę na wirtualne wsparcie😉
Ojej❤️ trzymaj się tam mocno 💪💪 ślemy dużo energii i siły ❤️ a na wsparcie zawsze możesz liczyć ❤️❤️❤️
 
Jejku nasze córki byłyby w tym samym wieku. Ale dzielnie to wszystko znosisz. Też się chciałam 9 mc po cc starać o drugie, A co!? Ale doszła zła cytologia.
Współczuję tej złej cytologii. To jak policzek od losu. Obyś teraz już nie miała więcej przeszkód. Ja mam teraz takie poczucie braku kontroli nad poczęciem, nad planowaniem. Starałam się, dbałam o siebie jak zawsze, a i tak nie wyszło😔
 
Współczuję tej złej cytologii. To jak policzek od losu. Obyś teraz już nie miała więcej przeszkód. Ja mam teraz takie poczucie braku kontroli nad poczęciem, nad planowaniem. Starałam się, dbałam o siebie jak zawsze, a i tak nie wyszło😔
Znam to uczucie. Też robiłam wszysko co kazał lekarz. Zdrowy tryb życia, dieta, wyrzeczenia, regularny sen, regularne kontrole, wstrzemięźliwość seksualna i lipa wyniki jeszcze gorsze. Chyba sobie poczekamy. Przykro mi z powodu Twojej straty.
 
reklama
Cześć, chciałam się przywitać i dołączyć do tego wątku. Czytałam poprzedni od lipca. Mam nadzieję, że zostanę przyjęta. Mam jedno dziecko, drugie urodziłam w tym roku w styczniu, przeżyłam niechciane CC i nieuleczalna chorobę i ostatecznie śmierć córki. Po 7mcach zdecydowaliśmy z mężem starać się o kolejne dziecko. Po 4cyklach udało się. Od początku jednak coś było nie tak. Leżę teraz w szpitalu już 3dobę i próbuje poronić własnymi siłami, ale wiem że raczej nie ominie mnie jutrzejszy zabieg. Bardzo fajne jest pozytywne nastawienie waszej grupy do starań, liczę na wirtualne wsparcie😉
Bardzo mi przykro że musisz przez to wszystko przechodzić. Dużo sił przesyłam ❤️❤️❤️
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry