Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Oj ja też mój dentysta już wie że dla mnie znieczulenie jak dla nosorożca.Dla mnie słabszeJestem taką panikarą, że potrzebuję podwójnej dawki z adrenaliną
![]()
U mnie też nic, brak rozstrzygnięcia piersi bolą i mam wrażenie jakby ktoś mi jajniki i wszystkie narządy w dole brzucha naciągał, to nie ból tylko takie ciągnięcie, śluz z dziwnego zrobił się biały wiec juz totalnie nie wiem co jest grane.U mnie od wczoraj nic
Plecy bolą piersi nabrzmiale
Mnie też jakby w pachwinach ciagloU mnie też nic, brak rozstrzygnięcia piersi bolą i mam wrażenie jakby ktoś mi jajniki i wszystkie narządy w dole brzucha naciągał, to nie ból tylko takie ciągnięcie, śluz z dziwnego zrobił się biały wiec juz totalnie nie wiem co jest grane.
Powiem Ci ,że nieraz też się zastanawiam jak bym postąpiła gdyby weszło w grę jakieś poważniejsze leczenie-leki wiadomo-tyle kobiet się leczy i udaje się zajść w ciążę i urodzić zdrowe dziecko -Myślę że pewnie bym się zdecydowała,ale jak już bylaby na rzeczy inseminacja albo in vitro to już mam duże zawachanie i to nie natury etycznej tylko tak poprostu.tyle że ja mam już dziecko to też inaczej na to patrzę, Ty walczysz o wszystko:-)Oj dziewczynki. Ja właśnie przedwczoraj byłam u dentysty. Też wie że ja potrzebuję dużo bo mam niski próg bólu i dowali mnie tak że do nocy byłam znieczulona hehe. Mam jeszcze dwie malutkie dziurki na jedna wizytę ale to 12.10
Napisałam do lekarki, że od wczoraj zaczęłam krwawić. Kazała odstawić dzisiaj dupka i od dzisiaj już liczę pierwszy dzień cyklu. Czyli od soboty zaczynam CLo. I na szczęście udało się zmieścić do końca miesiąca z wizytami. Więc myślę że w ost tygodniu miesiąca dwie wizyty jak rośnie pęcherzyk i zobaczymy co z tym zastrzykiem. Wiecie co.... Stwierdziłam że już mi wszystko jedno. Boje się trochę tych leków i zastrzyków czy to pomoże, czy jest sens i takie tam ale w końcu daje mi to lekarz. Ale w sumie skoro już jestem bliska niepłodności in vitro itp. to niech mi dają co tam chcą. Ciąży z tego i tak nie będzie czuje to. Ale chociaż coś się dzieje.
Nędzny dzień dalej mam. Mąż wraca dziś późno więc pewnie przeplacze cały dzień w samotności .
Oj dziewczynki. Ja właśnie przedwczoraj byłam u dentysty. Też wie że ja potrzebuję dużo bo mam niski próg bólu i dowali mnie tak że do nocy byłam znieczulona hehe. Mam jeszcze dwie malutkie dziurki na jedna wizytę ale to 12.10
Napisałam do lekarki, że od wczoraj zaczęłam krwawić. Kazała odstawić dzisiaj dupka i od dzisiaj już liczę pierwszy dzień cyklu. Czyli od soboty zaczynam CLo. I na szczęście udało się zmieścić do końca miesiąca z wizytami. Więc myślę że w ost tygodniu miesiąca dwie wizyty jak rośnie pęcherzyk i zobaczymy co z tym zastrzykiem. Wiecie co.... Stwierdziłam że już mi wszystko jedno. Boje się trochę tych leków i zastrzyków czy to pomoże, czy jest sens i takie tam ale w końcu daje mi to lekarz. Ale w sumie skoro już jestem bliska niepłodności in vitro itp. to niech mi dają co tam chcą. Ciąży z tego i tak nie będzie czuje to. Ale chociaż coś się dzieje.
Nędzny dzień dalej mam. Mąż wraca dziś późno więc pewnie przeplacze cały dzień w samotności .
No właśnie..... Gdyby się udało jakoś normalnie chociaż jednoPowiem Ci ,że nieraz też się zastanawiam jak bym postąpiła gdyby weszło w grę jakieś poważniejsze leczenie-leki wiadomo-tyle kobiet się leczy i udaje się zajść w ciążę i urodzić zdrowe dziecko -Myślę że pewnie bym się zdecydowała,ale jak już bylaby na rzeczy inseminacja albo in vitro to już mam duże zawachanie i to nie natury etycznej tylko tak poprostu.tyle że ja mam już dziecko to też inaczej na to patrzę, Ty walczysz o wszystko:-)
Oj dziewczynki. Ja właśnie przedwczoraj byłam u dentysty. Też wie że ja potrzebuję dużo bo mam niski próg bólu i dowali mnie tak że do nocy byłam znieczulona hehe. Mam jeszcze dwie malutkie dziurki na jedna wizytę ale to 12.10
Napisałam do lekarki, że od wczoraj zaczęłam krwawić. Kazała odstawić dzisiaj dupka i od dzisiaj już liczę pierwszy dzień cyklu. Czyli od soboty zaczynam CLo. I na szczęście udało się zmieścić do końca miesiąca z wizytami. Więc myślę że w ost tygodniu miesiąca dwie wizyty jak rośnie pęcherzyk i zobaczymy co z tym zastrzykiem. Wiecie co.... Stwierdziłam że już mi wszystko jedno. Boje się trochę tych leków i zastrzyków czy to pomoże, czy jest sens i takie tam ale w końcu daje mi to lekarz. Ale w sumie skoro już jestem bliska niepłodności in vitro itp. to niech mi dają co tam chcą. Ciąży z tego i tak nie będzie czuje to. Ale chociaż coś się dzieje.
Nędzny dzień dalej mam. Mąż wraca dziś późno więc pewnie przeplacze cały dzień w samotności .