Wymoczyłam tyłeczek w wannie z bąbelkami, nabalsamikowałam ciałko pachnącym balsamikiem. Wysuszę moje piękne wkurzające loki, zrobię się na lwicę dzisiaj. Zaraz się wystroję i make-up se walne.
Jak rozkładać nogi to z klasą.
No to klasa - laseczka sie przygotowala



a teraz biegnij i rozkladaj nozki przed tym malpoczlekiem:-) i daj znac jak wrocisz z wizyty!
Wpadłam na chwilkę bo zaraz mnie M przegoni.
W przychodni mają remont i... usg było w moim gabinecie


Maluszek ma 1,4 cm i serduszko bije :-):-) Czyli nie musi być silnych mdłości żeby było dobrze;-)
W czwartek idę na dokładniejsze usg.
Wyniki ok nie mam kiły ;-);-)
Całuje Was wszystkie i dziękuje za kciuki :-)
Kingus-SUUUUPER WIESCI!!!!! A NIE MOWILAM ZE BEDZIE DOBRZE!!! BARDZO SIE CIESZE KOCHANIE, TAK BARDZO ZASLUZYLAS NA TA FASOLECZKE!!!! :-)

:-) CUDOWNIE!!!
czekam teraz na czwartek i dokladniejsze dane, a Ty juz nie snij koszmarkow tylko przypominaj sobie bicie malutkiego serduszka! Sciskam Cie bardzo mocno!:-)
Po prostu pełen profesjonalizm, proponuję jeszcze jakąś kolacyjkę przy świecach i romantyczną muzyczkęi będzie perfekcyjnie
))
Niestety mój mąż wróci dzisiaj zbyt późno na takei zabawy...
:-(
Jej-ale jaja...przeciez Hania idzie do gina a nie na randke z mezem



no taaa...nie czyta sie wczesniejszych postow tak???

:-)
Właśnie wróciłam od giny. Ogólnie załamka, moje pęcherzyki są bardzo małe jak na 12dc. Prawdopodobnie od przyszłego cyklu zaczniemy stymulacje estrogenem, a jak to nic nie da to czeka mnie clo. Miła perspektywa. i gdzie tu znaleźć czas na romantyzm...
Misiarw-kochanie nie smuc sie! A jakie masz te pecherzyki jesli mozna cie podpytac??? Moze masz pozniej owulacje niz ksiazkowy termin i jeszcze zdaza urosnac??? Nie mart sie na zapas kochana-- masz juz kolejne usg ustalone zeby sprawdzic czy urosly i czy pekną? Moze leki nie beda potrzebne, moze sie uda bez ingerencji farmakologicznej ...? Buziaki dla Ciebie-i nie drecz sie juz!!! Bedzie dobrze!
no wlasnie , no wlasnie

:-)
Witajcie
No nie, tylko człowiek pójdzie do pracy na kilka godzin i tyle go omija... jako początkująca muszę się wdrożyć w kompleksowe odpowiadanie na wszystkie posty :-):-)wszystkie Was serdecznie pozdrawiam i zabieram sie do udzielania w rozmówkach...

Gosia-jazda do roboty-na forum nie ma zmiluj sie, ja ostatnio 2 razy mialam po chyba 40sci stron do nadrobienia jak kilka dni nie zagladalam...ale nie zawsze czlowiek jest w stanie przez te wszystkie posty przebrnac...chocby chcial:-)
Milego wdrazania....:-)
no witam
a wiec zaczne wszystko od poczatku ....
Dziewczyny tylko spokojnie do tego podchodzic nie liczyc dni ani temp.to nic nie daje ja nikomu nie zycze takich przezyc i tego co wy przechodzicie ,ja dopiero jak wyjechalam i przestalam myslec to zaszlam i doptarlo to do mnie chyba w 5 msc kazdy lekarz mowi zeby sie wyluzowac to ciezko nie myslec wiem ,ale zycze wam z calego serducha ciazy
Przepraszam za bledy spieszylam sie dlatego ..
Mamomikolaja-powiem tak: WOW!:-);-):-)
No niesamowita ta Twoja historia, a Ty naprwwde zasluzylas na medal za wytrwalosci...podziwiam sile i odwage jaka mialas przez te wszystkie lata...piszesz o depresji...a kto by jej nie mial w takiej sytuacji...?
Kochanie-moze u was bylo cos na zasadzie konfliktu i np zwalczalas zolniezyki swojego meza...i dlatego jak zmienilas partnera to sie od razu udalo...?
Ale wiesz co-tak czytalam i sie zastanawialam-skoro mialas robione te wszystkie badania, wszystko wychodzilo ok i mialas owulacje to po co mialas leki na jej wywolanie???



Jej-ci lekarze to faktycznie konowaly!!!
I Twoja historia kolejny raz pokazuje ze chciec to moc! Ale potrzeba przy tym wieeeele cierpliwosci...
Super ze Ci sie udalo i masz malego skarba...szkoda, ze z mezem nie wyszlo, ale widac taki los byl Ci pisany...a Twoj obecny maz to Polak czy latajacy Holender?;-) Pozdrawiam!
Kropeczko, fluidki juz dostałam

Maz ma mala ilosc plemniczkow, ma 15 mln norma od 20 mln i słabą ruchliwosc - 8 % tylko tych żyworuchliwych, byliśmy pare dni temu u androloga, kazal zbadac hormowny, przyjsc z wynikami, byc moze dostanie jakies leki..
A kolezanka starala sie przez 5 - 6 miesiecy i nie umiała zajść, ona mieszka z mezem w irlandi.. są 5 m-cy po ślubie, niedawno dostała prace w mc donaldzie i w związku z tym przestała sie starac i zaszła

) przewrotność losu, mówiła mi , ze w tym miesiacu nawet nie pozwalała m do środka..
Radziła mi wyluzowac jak bardzo chciała to sie jej nie udawało....
..
Elfa75-no ja tez bede namawiala mojego meza zeby zrobil badania, zreszta nawet ostatnio moja ginekolog to sam doradzila, ze powinien sie zbadac, na wszelki wypadek... Nie wiem tylko jak z tym w UK, czy sie uda w miare niedrogo, a jak nie to dopiero w czerwcu jak przylecimy kolejny raz do polskiu. Tymczasem biore przyklad z was moje kochane i zakupie mu salfazin...witaminki na pewno nie zaszkodza a moze sie cosik tam wzmocni-jakby za slabe bylo...choc nie sadze- bo on taki raczej testosteronowy jest:-)
A Tobie kochanie ja rowniez zalecam relaks i spokoj i nie drecz sie!!! Wyniki meza, nawet jesli sa nienajlepsze powinno sie powtorzyc, zrobcie tez dodatkowo te hormony i kto wie-moze sie okaze ze to byl jakis jednorazowy spadek formy jedynie??? A nawet jesli by te plemniki byly slabe to przeciez mozna sprobowac inseminacje-sa metody kochanie-nie wszystkojest stracone!!!
Nie mysl od razu o najgorszym,!!!! Trzymam mocno kciuki!
A z Twoja kolezanka-no to wlasnie tak to bywa...przewrotnosc losu....no ale kumpela sie chyba cieszy ??? Bo moim zdaniem powinna bo ma z czego
dolaczam do was, mam juz sliczna coreczke baaardzo charakterna, chcemy nastepne dziecko starania za kilka msc

w miedyczasie jak urdzilam moj L zacynal miec prbemy ja go gonilam po lekarzach i w koncu trafil do takigo co mu powiedzial wprost, za pare lat bedzie pan beplodny;-)
normalnie zmozilo nas, bo w sumie nie palnowalismy wtedy dzieci-ogolnie tak, ale jak to zwykle bywa jak nie planujesz to masz a jak bardzo chcesz to sa problemy

zlosliwosc rzeczy martych albo zywych

za pierwszym razem zaszlam w ciaze bylamw ciezkim w szoku hehe bo wiekszosci koezanek w wieku 28-29lat zajmowalo to kilka dobrych msc

coreczka jet straszznie zywiolowa wiec zaczelam myslec zeby sie starac o nastemne za 2-3lata by troche odsapnac, ale boje sie ze moga wyniknac jakies problemy

wiec chyba zaczniemy starania na jesien
Witaj Anja 78-w naszym gronie!
Gratuluje juz malej rozrabiary i zycze powodzenia w przygotowaniach a potem w starankach!!! Do jesieni juz niedlugo!!!
Witajcie słoneczka zaraz zdaje raport z wizyty w gin;-)
dzidzia ma 8 tygodni, mierzy 2cm i bije takie malutkie serduszko:-) poród przewidziany na 16 października. Tak ogólnie wszystko oki. A co do wyjazdu to dostałam zaświadczenie lekarskie i będę starać się, żeby nie jechać. U mnie to tyle a jak u Was??
Sylwka- SUPER!!!! TO JUZ DRUGIE TAKIE CUDNE WIESCI O FASOLCE DZISIAJ!!! DBAJ O SIEBIE O MALUSZKA I ZALECAM DUUUZO LUZU...I OSTATNIA RZECZA JAKA MA TERAZ ZAPRZATAC CI MYSLI TO JAKIES WYJAZDY I SZEF KONOWAL!!!
GRATULACJE OFICJALNE!!!
[...-nie wyobrażam sobie walki przez tak długi czas, jak mozna tyle znieśc i nie zwariować? - PODZIWIAM
.
PYSIU-A JAK U CIEBIE NASTROPJE DZISIAJ...MAM NADZIJEE, ZE WIOSENNIE!!!!
pozdrawiam!