Strasznie martwie się o moje dziecko... Jowita jest w trzeciej klasie gimnazjum, bardzo interesuje się sportem, gra w siatkówkę, myśli o karierze sportowej. Ostatnio pojawił się jednak problem, który może te jej sportowe marzenia przekreślić, czego bardzo bym nie chciała, dlatego z różnych źródeł próbuję dowiedzieć się co się może dziać. Chodzi o to, że córka zemdlała ostatnio kilkakrotnie podczas treningu (trzy razy w ciągu półtora miesiąca), przez co zabroniłam jej na te treningi chodzić. JEst na mnie wściekła, nie rozumie, że się o nią boję. Histeryzyuje, płacze, że nic innego nie chce w życiu robić... Myślałam, że to może anemia, choć córka jest krzepka, dobrze zbudowana, staram się żeby się zdrowo odżywiała. Poszłyśmy na badania - to nie to. Szereg badań trzeba podobno przeprowadzić, łącznie z neurologicznymi. Pomogłyby mi bardzo sugestie, może jakoś uspokoiły - czy ktoś miał do czynienia może z podobnym przypadkiem, jeśli tak, czego dotyczył? Bardzo proszę o pomoc.