Witam
mąż miał w trasie stłuczkę, nic poważnego ale czekał na zastępczy samochód kilka godzin.Ubezpieczyciel tłumaczył się, że szybciej nie mogli zareagować bo tyle mieli zgłoszeń. Moje pytanie - można starać się z tego powodu o jakieś odszkodowanie? Jak podpisywaliśmy umowę to wszystko miało inaczej wyglądać. Miałyście taki przypadek ? Może polecicie jakiegoś prawnika , który by nam pomógł ?
mąż miał w trasie stłuczkę, nic poważnego ale czekał na zastępczy samochód kilka godzin.Ubezpieczyciel tłumaczył się, że szybciej nie mogli zareagować bo tyle mieli zgłoszeń. Moje pytanie - można starać się z tego powodu o jakieś odszkodowanie? Jak podpisywaliśmy umowę to wszystko miało inaczej wyglądać. Miałyście taki przypadek ? Może polecicie jakiegoś prawnika , który by nam pomógł ?