reklama

Stres

reklama
Pytalam wczoraj moja ginekolog czy moge wspolzyc, jestem w 9+2, powiedziala ze moge ale zasada taka zeby nie piescic piersi i bez glebokiej penetracji, zeby nic tam sie nie obtarlo za bardzo bo wszytsko jest w ciazy bardzo rozpulchnione i latwiej o jakies urazy i ew. Infekcje. Na razie sie wstrzymujemy, jestem tez po poronieniu wiec na razie mam psychiczne objekcje
 
A czy ja się śmieje z twojej straconej ciazy?
Raczej rozśmieszyć mógł mnie fakt, ze facet ma dość po dziesięciu minutach. Współczucie moje jest jak najbardziej szczere, bo ja sobie nie wyobrażam seksu w wydaniu 10 minut. Mam akurat takie szczęście, ze mogę się cieszyć mężem nieco dłużej.
Nie ma to żadnego powiązania z twoja sytuacja i potraconymi ciążami, których tez ci współczuje. Sama jestem po poronieniach ale tu mowa była o seksie a nie o poprzednich poronieniach.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry