JA KARMILAM I TAK I TAK I KOCHAM DZIECI TAK SAMO
NIE CZUJE MEGA SZCZEGOLNEJ INTYMNOSCI Z MALA ... traktuje to jak butelke ktora dawalam malemu ... ma sobie zjesc i juz ...
dla mnie ta cala otoczka dla KP to pic na wode

dla mnie wiecej blikosci daje po prostu zabawa kapanie czy noszenie w chuscie jesli ktos chce
jak karmilam butelka czulam to samo co teraz jak karmie cycem, karmic cyckiem lubie jak mala nie robi problemow a robi je czesto
nie jest prawda ze zmiana mleczka i juz sie wszystko zalatwi ... wiele czasu my szukalismy odpowiedniego duzo bylo zamartwiania ,.. wiecej niz teraz karmie piersia ...
faktem jest ze jest wygodniej karmic cyckem bo sie wyciagnie i da w odpowiedniej temp... ale wlasnie w tym caly sens ze przy butelce czlowiek wczuwa sie mocno zeby to mleczko bylo dobrze zrobione

nie za cieple nie za zimne zeby wyczuc dziecia co lubi
wiec tutaj tez jakby bardziej poznaje sie dziecia karmiac butelka czyli tworzy sie wiez ktorej mamy kp nie beda wiedziec poki nie beda robic stalych posilkow ;D
dziewczyny wszystko na rozne sposoby mozna rozpatrywac ... ale przede wszystkim trzeba sprobowac jednego i drugiego zeby wypowiadac sie o obu rzeczach ,,, jak sie karmilo tylko cyckiem to lepiej nie mowic o butelce bo sie tego nie wie a jak sie karmi butla to nie ma co naezdzac na kp i juz
a ja mysle mimo ze karmi piersia ze dla Laurki Mariki byloby dobrze przejsc na mm zageszczane ... albo karmic mieszanie
mojej kolezanki synek mial mega refluks i ona karmila tak ze dawala piers a potem mleczko mm zageszczane nutritionem zeby wlasnie nie ulewal i to pomagalo
uwazam ze faszerowanie dziecka kupa lekow to najgorsze i lepiej wtedy przejsc na mm niz dawac 1200 syropkow
ale zeby nie bylo ze naezdzam na kp to mysle ze jest to dobra rzecz

bo cos od siebie tez sie jakos daje tzn witaminy jakas tam czastke odpornosci w mleku bo sa kwasy dha w nnim no i jakies przeciwciala ale ne jest to podstawa odpornosci bo jak juz pisalam wczesniej odpornosc i alergie uzaleznione sa od genow przede wszystkim