P
Pustiszi
Gość
kajtek - witamy 
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.




wiec sie wydarłam na księdza, powiedzialam, ze moja noga wiecej nie przekroczy progu tego kościoła, napisałam skargę do biskupa...ale oczywiscie w kościele to ręka raczkę myje, wiec nic nie udało sie załatwic...ale tato miał pogrzeb świecki,przyjechał Pan od takich ceremoni, dzien przed pogrzebem przyszedł do nas do domu, wypytywał o tatę, o nasze wspomnienia o nim, i wlasnie o tym mówił na pogrzebie...i ten pogrzeb faktycznie był pożegnaniem taty..więc jak widzicie dla mnie temat księży i kościoła to temat bardzooo drażliwy...









To jest jakas masakra normalnie...Mnie tez to tak irytuje ze ksieza oceniaja ludzi przez pryzmat np. jednej wizyty itd...Ale np. Co do koscioła mój tata nie dostał zaświadczenia że może zostać ojcem chrzesTnym, ponieważ był "niewiarygodnym chrześcijanem". Sąsiadka pisała listy na tatę do proboszcza,bo ten często samochody zmieniał i ją ściskało. Ale to nic że ona pisała, dlaczego w kościele Księża to czytają i chowają do kartotek powinni drzeć to w drobny mak i tępić takich wiernych.
Moze lepiej nie poruszajmy takiego tematu wcale, bo po co sie denerwowac...
"cyrk" jak na ul.Wiejskiej ...