dawno nie miałam czasu, żeby tutaj zajrzeć i aż nie mogę nadrobić zaległości

. widzę, że niektóre z Was problemują się z kieckami. ja ostatnio też. w sierpniu mam ślub siostry i chrzciny siostrzenicy, gdzie będę chrzestną i świadkową no i chętnie już bym jakąś kieckę kupiła, ale chyba jeszcze poczekam, żeby za 1,5 miesiąca nie było problemu z wciśnięciem się ;-)
mdłości u mnie na szczęście co raz mniej, za 2 tygodnie czeka mnie wizyta i ubolewam, że nie będzie jeszcze nic widać czy to babka czy facecik ;-)
no i przede mną jeszcze trochę stresów, bo bobo moje jest niestety wpadeczką, a z tatuśkiem nie jesteśmy małżeństwem, do tego świeżo po studiach i "teściowie", którzy bardzo nie chcą zostać dziadkami i jeszcze nie są sytuacji świadomi... moi rodzice już kipią entuzjazmem, mama już nawet kupuje piżamki na potem!

szkoda, że nie mogą się podzielić tą radością z rodzicami Konrada

uhh, czeka nas jutro ciężka rozmowa :-)