reklama

Styczeń 2014 :)

reklama
mea osi, to czemu teściowa u siebie nie mieszka?

po slubie jak wprowadzilam sie do meza to mieszkalam u nich ... potem sie zaczelismy budowac i w calej swoejej nieswiadomosci zgodzilm sie zeby sie z nami przeprowadziala ... nie myslalam ze tak szybko nabiore zapedow wrecz morderczych ... ot ona nie uwaza mnie za "godna jej dziecka" i doprowadza mnie do szalu ... pol roku temu kupila mieszkanie i nieudolnie go remontuje !! /30m2 mieszkania remontuje dluzej niz ja wykanczalam 200m2 domu :)/ a ja tylko licze na to ze skonczy ten remont zanim ja pojde na L4 ... i bede miala spokojna ciaze w domku z corcia w oczekiwaniu na synka vell corke :) /maz chce syna aj corke :)/
 
witam dziewczynki :)
oj mieszkać z teściową przez całe życie to nie za fajna sprawa. ja też mieszkam z teściami, my na dole mamy pokoik, salon, kuchnię, łazienkę i osobne wejście. teście są na górze. czasami wcale się nie widzimy ale i tak często działają mi na nerwy. np. wczoraj o 23 zaczęli drzeć mordy (inaczej tego nazwać nie można). już myślałam, że do nich pójdę i zrobi się nieprzyjemnie... trochę kultury, bo sami tu nie mieszkają :crazy:
dziś wstałam z pozytywnym nastawieniem do życia (co się ostatnio nie zdarza). mąż wczoraj kazał mi się położyć spać wcześniej i sam się zajął sprzątaniem, aż mi się przyjemnie zrobiło. :)
 
Witam z rana. Ale dziś ładna pogoda, ciekawe czy się do weekendu utrzyma :-)

Współczuję Wam dziewczyny z tymi teściowymi. My mieszkamy w pewnej odległości zarówno od mojej, jak i męża rodziny. Uważam, że tak jest najzdrowiej :-D choć jak się pojawi bobo to fajnie byłoby mieć kogoś bliżej...
 
a ja się dziś pokłocilam z moim M. i sie poplakalam. i teraz sie denerwuje czy przez te nerwy nic mojej Fasolce nie zrobilam...
Moniczka piękny wzrost :D u mnie 3 dni temu było 8,6 mm :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry