Uff to ja w nocy jako tako śpię, ale dziś obudziłam się o 6 i już zaczynałam schizować że malutka się nie rusza i wczoraj też była taka spokojna... I od razu zaczęłam się zastanawiać czy się gdzieś pępowiną nie owinęła i sama siebie straszę... Oczywiście potem pierwsza rzecz to net i sprawdzam jak to jest, dopiero jak przeczytałam że to w trakcie ciąży właściwie się nie zdarza to mi przeszło. Ale jestem głupia, sama się niepotrzebnie nakręcam chociaż normalnie raczej staram się myśleć racjonalnie;-)
My też mieliśmy dziś randkę - to nic że w środku dnia, mężuś zjadł sushi, ja coś bez surowej ryby i można uznać że to taka spóźniona w pierwszą rocznicę ślubu;-)
Tamtusia, napisz na czym byliście i czy fajne bo też mojego m chcę wyciągnąć;-) Udanego seansu:-)