Bylam z synkiem u lekarza w zwiazku z tymi trudnosciami w oddychaniu. Wszystko jest ok, a te wzdychanie jest na tle nerwowym. Dala nam syrop Melisal i na bol nozek Ossopan. Az mi ulzylo
DONA do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic. Teraz chociaz wiem ze z dwojka dzieci na pewno sobie poradze. Ale przyznam, że dlugo zwlekalam z decyzja o drugim dziecku. Teraz wiem co mnie czeka.
A u ciebie pewnie hormony ciazowe robia swoje i stad takie odczucia
INOMAMA a ile u was dni lezy sie po SN i ile po CC?
PUSTISZI ja w pierwszej ciazy tez tak mialam a czym blizej porodu coraz gorzej. Rodzilam 18,5 godz, skurcze parte mialam 2,5 godz i dlugo dochodzilam do siebie w tych sprawach urologicznych
AGAGSM u mnie maz tak mniej wiecej pol roku jest za granica ale nie jednym ciagiem tylko tak w ciagu calego riku. W tym roku byl 7 mscy ze wzgledu na to ze urodzi nam sie dziecko i rok conajmniej nie bedzie wyjezdzac. Powiem ci ze da sie do tego przyzwyczaic. Na poczatku bylo ciezko, depresje itp ale wzielam sie w garsc i nauczylam sie zyc w takiej sytuacji
SYLKA super ze synus juz zdrowy
VINGA ja to bym nie czekala bo u dziecka to i katar jest niebezpieczny
ANBAS najlepiej niech cie lekarz obejrzy. Ja to wkolko z czyms latam do rodzinnej bo w aptece nic sami dawac nie chca. Duzo zdrowka
SALI moja mama jest taka sama. Ja po swoum omdleniu z lozka praktycznie nie wstawalam. Musialam ja wolac zeby pomogla synem sie zajac ti oczywiscie nagafac sie nie mogla ze brudno, ze to ze tanto.
Ostatnio po tylu latach doczekalam sie zmywarki i codziennie powtarzam jakie to cudowne urzadzenie i dziekuje za nia mezowi
FIFKA bardzo ci wspolczuje, mi specjalnie nic nie dolega ale ni strasznie zle i ciezko. A u ciebie jeszcze te okropne skurcze
PUSTiszi bo faceci nic nie rozumieja. Ja juz popadam w bezsilnosc nad remontem, czad goni a nic sie nie robi a maz twierdzi ze do 5 stycznia ma czas. Taa ale ja nie mam a jyz bym chciala przygotowac sie do przyjscia na swiat maluszka