Co do mebli BRW to mamie rozkleiła się gdzieniegdzie okleina w kuchni. U babci jakiś tani komplet ale się trzyma. U nas kuchnia i salon ale to dość nowe meble, zobaczymy co będzie działo się dalej. Z Bodzia mamy sypialnię to mi się jedna półka w dużej szafie rozeszła ale cały komplet nie był w wygórowanej cenie, więc cudów się nie spodziewam. Jeszcze mam takiego znajomego co meble robi i jak coś kiedyś będziemy robić to go pewnie weźmiemy. Mieszkamy dopiero tutaj 2 lata, więc na razie wsio gra. Robił nam szafę do korytarza, do łazienki, szafkę pod umywalkę i lustro łazienkowe. A, i szafkę na buty. Nie brał strasznych kokosów.
Co do Dada to mi Mikołaja odparzyły i sama nie wiem co robić. Chyba jednak zostanę przy Pampersach albo spróbuję tych Lidlowych bo czytałam w rankingach, że całkiem dobrze wypadają, a też nie są drogie. Tyle, że te ciut droższe, bo te drugie właśnie niby gorsze - Toujors. Później to spróbuję przejść na wielorazowe. Zobaczymy czy mi się będzie chciało prać ;-)
Oko lepiej. Ropiało co prawda większość nocy, ale na rano jeszcze przemyłam herbatą i spokój. Tylko trochę piecze...rumianek się teraz parzy. Pierwszy raz maiłam taką masakrę z okiem. Za to w nocy jak mnie skurcze łydek nie wzięły...pierwszy raz w tej ciąży i chciałabym by ostatni. Żeby było śmieszniej to w lewej nodze miałam skurcz tylnych części łydki, a w prawej przedniej części ;-)