• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczeń 2015

A od nas właśnie poszła sąsiadka z córką.
Dzieciaki się pobawiły, my pogadałyśmy i od razu czas szybciej zleciał.

Zrobiłam dzisiaj pranie, ale nie Lilkowe tylko nasze i nawet moja córcia zaproponowała pomoc przy rozwieszaniu :-)
Pewnie chce zasłużyć na tą latającą lalkę co w liście do Mikołaja zapisała :-P
 
reklama
hej

jeżyk ale się uśmiałam z tekstu Cypka :-D a ze sprzątaniem przesadziłaś! zwłaszcza jak mąż sam oferuje pomoc :sorry:

McPearl to moja teściowa to cała historia... więcej dobrej woli i chęci pomocy wykazują moi rodzice... ale najlepsze jak si,e ostatnio dowiedziała, że moja mama zaczęła polowanie na ciuszki dla małego w lumpkach - akurat mąż ją wziął do Lidla to spanikowała, ze ona nic nie ma i zaczęła wrzucać do koszyka jakieś ciuchy dla dzieci rocznych, dwulatków :eek: byle było, byle co!!! żeby tylko lepiej się poczuć, że ona też coś ma. Oczywiście P ją odwiódł od tego, nie mam słów.

agulqa jak Ci pokaże mój brzuch w rozstępach to zaraz kompleksy znikną!:-p

Doggi no nie gadaj, że jeszcze kolano :baffled: co do spania w nocy to ja ogólnie dobrze śpię jak mnie nic nie boli, ale każdej nocy wstaję MINIMUM 3 razy siku i to przez całą ciążę!

Sny już miewałam różne, najczęściej psujące mi nastrój na cały dzień...

mój P dzisiaj pierwszy raz sam ugotował rosół :szok:
 
Emilchen jeśli z nami piszesz to znaczy, że mąż dał radę z rosołem :-D

Eh mam do prasowania pieluchy tetrowe, a tak mi się nie chce.
Chyba zostawię sobie to na poniedziałek jak potworki w przedszkolu będą.
 
Ja już wróciłam od rodziców ale musiałam mojego nafaszerowoć Sambucolem bo miał 37,7. Niech się nie rozkręca bo we wtorek idzie do Zoo. Nie pisałam Wam jakie moje dziecko ciapowate, lubi przyjmować różne rzeczy na twarz. Wczoraj rysował mazakami na podłodze, chciał się po coś schylić i nadział się na mazaki w koszyczku. Jednym mazakiem nabił sobie małego guzka na czole a drugim zdarł skórę z łuku brwiowego. Ręce opadają, to tylko On tak może zrobić...

Emilchen gratulacje dla męża :)))
 
U mnie też rosół właśnie dochodzi, będzie dla Niny na kolację.
Ja dzisiaj rano pojechałam z Niną do kina, potem na warsztaty i spacer po rynku, we Wrocławiu jest już jarmark bożonarodzeniowy. Potem do domu zrobić obiad. A potem pojechałam do koleżanki od której miałam odkupić ubranka dla Jagody... i znowu wydałam pieniądze... mam już dosłownie wszystko, a nawet za dużo. Brakuje mi jeszcze czapki zimowej ale nawet nie wiem czy kupować taką bardzo grubą i w jakim rozmiarze...Bo mam takie pluszowe, nie wiem czy kupować wełnianą, nie pamiętam jak było przy Ninie. Jakie czapki Wy kupjujecie?

Mój M ze sprzątania to zawsze sprząta łazienkę i do tego odkurza całe mieszkanie, ja robię resztę ale na raty.
CO do ubierania to też muszę go gonić, najchętniej to cały dzień chodziłby w piżamie...
 
Azaa mój mąż ma podobne zdolności:-D
Jak jedzie na jakieś rzuty granatem to zawsze się modle żeby się nie pomylił i tej zatyczki nie wyrzucił zamiast granata:-D

Dzisiaj Tymek był najlepszy.
Wieszałam kurtkę na przedpokoju, a on biegł tak, że o moje nogi się potknął i upadł przy futrynie, a że nie płakał ani nic to byłam pewna, że w nią nie uderzył.
Patrzę po 5 minutach, a jemu guzek nagle wyskakuje więc jednak musiał się walnąć.
Normalnie człowiek demolka...padłeś - powstań:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry