Cześć. Miłego dnia.
Ciekawe co u Gochson i jej córci?
Bada m - nie dałoby się przyspieszyć cc żebyście byli w domu na święta? 2 dni chyba nie robi dziecku różnicy a chłopcy mieliby mamę i braciszka w domu? Tak sobie myślę tylko.
Ja mam wciąż taki ból w pochwie plus kłucia paskudne i czuję jak rozłazą mi się kości w kroczu. Na święta nie mam nic zrobione.
Całe szczęście że ubranka już dawno poprane i poprasowane w komodzie leżą. Przewidziałam że nie będę teraz w stanie tego zrobić.
Wczoraj spakowałam torbę dziś ją dopakuję drobiazgami. Wypakuję materac małego z folii żeby pooddychał a jutro zaścielę łóżeczko i nakryję je dużym prześcieradłem żeby kurz nie osiadał. Zawsze tak robiłam.
Muszę znaleźć też siły żeby ugotować trochę obiadów i je pozamrażać. Po porodzie mąż albo ja tylko wyciągamy i posiłek dla rodziny gotowy. To mi bardzo zawsze ułatwiało życie. Tylko muszę wysłać męża na zakupy.
Dziś jasełka w szkole o matko i to 2 razy, na 9 szkolne a na 17 z rodzicami. To już obowiązek męża. Ja nie dam rady.
Jutro jadą do Osieka do skansenu będą piec pierniczki, jeździć bryczką itd.
Ciągle coś w tej szkole. pa