Nie mam siły Was nadrobić.
Teście rano pojechali.
Trochę szkoda, bo teściowa sporo mi pomagała czy to z obiadem czy myciem naczyń, z dzieciakami się pobawiła :-)
Teściu jak to on, całe dnie przed tv na kanapie
Ja od 5 na nogach, bo młodą coś wzdęcia męczyły i marudziła co chwila.
W dzień jest ok, bo daje jej Espumisan i chyba zacznę jej podawać też w nocy, bo nad ranem ją trochę męczy ten brzuszek i ciężko jej pierda puścić.
Miała drzemke przed 10, ale to pospała z pół godziny i wołała cyca.
Na szczęście teraz śpi już dłuższą chwilę.
Ł od rana zalatany, bo był auto rejestrować, pojechał na przegląd, z Nikolą do laryngologa (na razie walczymy lekami, nie dostała skierowania na zabieg uff) i teraz znowu do wydziału komunikacji oddać czerwone blachy i odebrać właściwe.
Pesel młodej też przy okazji odebrał :-)
Tylko kurde miał zawieźć moje skierowanie do okulisty i ofkoz tak je schował, że nie mogłam znaleźć więc jak wróci to sam poszuka i pojedzie jeszcze raz...