hej!
witam nowe mamusie!
nie wiem kiedy Was nadgonię! chyba już się nie wrócę do przeszłości :-(
także przepraszam Was, że nie wiem co się u Was dzieje od +/- 3/4 dni
my czekamy właśnie na położną, która nie określiła godz. i tak sobie będę siedzieć i czekać nie wiadomo ile...
młoda pierwszą noc w domu budziła się co pół godz. chyba i raz tylko przespała 2,5 ciągiem. ale wczoraj w ciągu dnia i dziś w nocy regularnie co 3 godz.
cyce mi odlatują. mam za dużo mleka na razie. sutki oczywiście w strupkach, ale już chwila i będzie wszystko w normie.
o porodzie nawet już nie wspominam, bo to jakiś żart był


. nie spodziewałam się, że poród może być tak szybki, prawie bezbolesny, świadomy!, a samopoczucie PO takie rewelacyjne. jednak urodzenie pierwszego dziecka z wagą 4500 to dobra szkoła rodzenia
młody w dzień powrotu był tak podjarany, że aż mi się płakać ze wzruszenia chciało. teraz póki co też jest ok. głaszcze po główce, bo za rączkę nie chce złapać. chyba się boi tych małych paluszków
mam nadzieję, że teraz już będę regularnie.
no i oczywiście ze szpitala wróciłam chora! to było bardziej niż pewne!
miłego dnia!