Ja pierwszy wózek dla Tosi miałam najtańszy 3w1 jaki był dostępny u mnie w okolicy i to był koszmar, bo był bardzo awaryjny. Później go sprzedałam i kupiłam używana spacerowke, która była w takim stanie, że po kilku dniach ją sprzedałam i kupiłam spacerowke Hummera. Dopiero to była miłość i teraz tylko dokupilam do tej spacerówki gondole i fotelik :-) czasem myślę o jakiejś leciutkiej parasolce, ale u nas taki wózek ma sens tylko do marketu, na mojej dzielni są takie chodniki, że trzeba mieć czołg...