reklama

Styczeń 2015

może u Was ,w większych miastach się bardziej sprężają,u nas wyniki dopiero o 12 w południe są nowe,więc mam jeszcze godzinę ,ale i tak muszę je odebrać i jechać z nimi do gina
a w necie czytam sprzeczne info na temat tej awidności ,raz,że wynik na drugi dzień a raz ,że po 14 dniach
 
reklama
Dzień dobry! Ale mam dobry humor :-D jem parowke haha :-D w końcu czuje się lepiej jaka mam nadzieje ze juz tak zostanie ;-) i dorwalam dzisiaj jagodzianke :-D :-D no piękny dzień hehe :-)

Nawet skusilam się na kilka rzeczy dla maleństwa :-) Nina jak mi pięknie pomagała wybierać strasznie fajnie być w ciąży i mieć taką pomocnice dużą :-) szkoda ze nic dla niej nie znalazłam bo tak mi podrosla ze wszystko za małe :-o

Widzę dzisiaj połowa badania miała ;-) mnie nawet ładnie ukula nic nie boli ;-) tylko jakaś gęstą krew chyba mam bo nie chciała lecieć :sorry:

U nas wyniki czasami są jeszcze tego samego dnia ;-) najpóźniej na następny dzień :-)
 
No właśnie dziwi mnie to, że w diagnostyce tak długo.... zawsze miałam na drugi dzień najpóźniej a jak potrzebowałam wcześniej to dzwoniłam do labolatorium i wysyłali mi na maila
 
Cześć dziewczyny

Jestem za stara na imprezy! Wczoraj zrobiliśmy grilla i pyszne burgerki z wolowinki pyszotka, no i wpadło trochę znajomych i se posiedzielismy do 3ciej!!! A ja o 7 pobudka i z Olą do przedszkola... Matko jakie czuję jak na kacu ;(

agus wow gratulacje dla córki, zdolna bestia :)
 
A dajcie spokój dziewczyny...mój to czasami taki straszny dusigrosz jest. Ale na siebie to ostatnio wydaje...to ciuchy, to telefon. Ja mu dam. Ostatnie to nasze dziecko, przynajmniej w planach, i wózka mu nie kupi? Tzn. ja wiem o co chodzi, bo chodzi oczywiście o kasę. Żeby się nam przelewało to powiem, że nie, ale bez przesady. Z drugiej strony patrząc mamy po młodym spacerówkę i wystarczyłoby od szwagierki pożyczyć gondolę i już...ale jakaś ta gondola tak do mnie nie przemawia. Sama nie wiem... jeszcze myślę.
U nas też jest diagnostyka, tyle, że pobierają u nas, a badania robią chyba w Poznaniu.
 
W życiu bym tysiaka na wózek nie wydała :-D może jakbym była bogata ;-) z Niną miałam używany za 150zł i był rewelacja, duże koła jak terenowka ;-) i jeszcze go później sprzedalam :-P
 
reklama
ja tysiaka bym wydała do 1500,ale 2 to już nie,spacerówkę Mikołajowi kupiłam za 750 zł+ dostałam śpiworek gratis za opóźnienie,a teraz gondola za 150 (używana) i mam już karocę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry