reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

Ja mojemu awantur nie robię, ale czasem zrzędzę jak stara, okropna baba. Wtedy patrzy na mnie trochę z politowaniem, trochę ze śmiechem i już wiem, że przeginam... ;-)

Prawda to że ciąża to stan totalnie nieracjonalny...
 
reklama
Kurde włożyłam wczoraj ogórki małosolne w misce do lodówki, jenyyy, ale zasmrodzily...

Kochana teraz to wszystko smierdzi, mi nawet ubrania wyprane smierdza i na wymioty mnie zbiera jak je skladam, wczoraj na dwa prania zuzylam pol butli plynu do plukania i i tak to nic bie dalo :banghead: teraz tez zjadlam sniadanie, chcialam pochowac rzeczy do lodowki, cos mi zalecialo i sru, w tyl zwrot i ledwo zdazylam sedes objac... wszystko smierdzi, wszystko... :thumbdown::sly:
 
Niby tak... Włożyłam juz kawę do lodówki, sode tez ale jeszcze czuć... Pomijam ze miałam otwarte czekoladki i tak waliły tymi ogorami że szok, szok!

A do prania daje do płukania kilka kropel olejku lawendowego, jak dla mnie zapach super :)
Ale jeszcze bardziej niż zwykle skręca mnie od smrodku papierowych ręczników w toaletach, dramat, nawet używać nie musze żeby mi śmierdzialy...
 
Kurcze mnie czasem coś śmierdzi, ale na szczęście nie mam tak jak Wy. Ogórki to mi pachną wręcz. A czekoladki o zapachu ogórków to byłby dla mnie przysmak!!! ;-)
Hmmm... chyba jestem bardziej nienormalna od Was! ;-)

Innabajka ja mojego ostrzegłam że mogę mieć takie jazdy i z góry przeprosiłam na początku ciąży! ;-) Na szczęście zrozumiał i się nie wścieka. :-)
 
Vivienne- olejek lawendowy to ja muszę kupić i do szamponu dodać młodej. Ponoc wszy odstrasza, a ona ma długie włosy. Podobno w przedszkolu w zeszlym roku panowały, więc wolę zapobiegać. Nigdy nie wiadomo co dzieciaki przyniosą.
A do prania jak dodajesz? Do płynu do płukania czy bezpośrednio do danej przegrodki w pralce? Ja uwielbiam ten zapach
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry