No po prostu miałam klientke po klientce i nie dałam rady nic zjeść czasowo! Ja cała ciąże bede pracować wiec nie mam szans na leniuchowanie! Mama dotarła, przywiozla mi masę fajnych ciuszków z polski bo ma lumpeks swój. Tesciowa zrobiła mi przepyszna kolacje wiec nadrobilam ten dzień na jednym kiwi a maź na moje hasło chce pistacje a możliwości na zakup pistacji brak zawiózł mnie na loda postacjowego ibtak to rozwiązał teraz ziuziam bo padam! Miłej nocy i jeszcze raz Jula super wieści, napisz jutro jak wygladała i ile ma dzidzia!