reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

reklama
Emenems- oj kłótnie. Ja już olewam, bo przez 11 lat razem i 6 wspólnego mieszkania już różne kryzysy przechodziliśmy :) Wiem, że i tak, nawet po dwóch dniach się odezwie. A ja obrażać się nie umiem, bo zawsze zapominam o co poszło
I cieszę się, ze u Stefana ok :)

Atkina- no super :) Ja przebiłam Polce jak miała niecały rok (teraz bym pewnie nie zrobiła tego drugi raz). A w blogosferze znów odgrzewają kolczykową aferę :P
 
u nas masakra .......... gorąco ... upał ... 49.5 stopni .... czuje się jak w saunie ... jedne co mnie pociesza że nie jestem jeszcze w zaawansowanej ciąży bo wiadomo z dużym brzuszkiem było by mi ciężej przetrwać te upały ... ja chcę burzę !!
 
reklama
Melduję z Warszawy, że tu też permanentna susza i upał. Nawet Wisła eysycha i da się ją przejść bez korzystania z mostu. Już mam dość tego gorąca...

Co do więzi z dzieckiem to spokojnie. Ja też nie wpadam w euforię i jakoś ciąży nie uważam za cudowny stan. Raczej dość stresujący z różnymi atrakcjami, niekoniecznie przyjemnymi. Więź poczułam pierwszy raz jak bałam się, że stracę maleństwo. Gdyby nie to pewnie też bym jeszcze czekała.

Któraś pytała o wózki. To mega indywidualna sprawa. Po pierwsze nowy czy używany, limit cenowy, w teren czy na miasto, lekki czy w normalnej wadze itp. Pod tymi kątami trzeba szukać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry