Dziewczyny.. przezyłam dzisiaj jedno z najgorszych uczuć na świecie

Mąż podwiózł mnie do biblioteki i tam jest oczywiście nakaz noszenia maseczek.. po jakichś 5 minutach zaczełam mieć doslownie stan jak przed omdleniem, zrzuciłam z siebie maseczkę, zaczelam miec dreszcze, wystąpiły mi w ciągu sekundy takie zimne poty i nie wiedzialam w ogole co ta Pani do mnie mówi.. slajdem doszłam do samochodu, wyglądałam jak trup - nie byłam blada, ale sina, doslownie sina - mąż sie przeraził jak mnie zobaczył, ja zresztą też