Ja mam problem, jestem w 8mej dobie po porodzie i moj pokarm zanika, zrobilam wszytsko zeby utrzymac laktacje, milion harebatek na laktacje, dobre odzywianie, spokoj, odpoczynek ( o ile po prodzie mozna odpoczac), przystawinie malucha na zadanie do piersi i z kazdym dniem coraz gorzej, coraz mniej pokarmu, a maluch coraz bardziej niespokojny i nienajedzony, w koncu trafilismy z nim do szpitala i lekarz, nakazal dokarmianie sztucznym mlekiem po kazdym karmieniu naturalnym. Karmilam malego odciaglam pokarm, ale zbieralo sie tego najwyzej 30 ml. Nie wiem czym jest spowodowany zanik pokarmu, bo sie nie denerwoalam, mam oparcie w mezu etc. Ale teraz malego trzeba dokarmiac, bo inaczej caly dzien plakal z glodu, teraz aczyna spokojnie spac a to jest dlan iego najwazniejsze, zeby sie rozwijal. Lekarz zalecil bebiko, ale czytalam na tym forum o bebilonie, ze jest lepszy dla oseska. Prosze o wsparcie, pozdrawiam