reklama

Szyjka się skraca?

wikk0t

Zaciekawiona BB
Miesiąc temu na wizycie miałam szyjkę około 3.8cm, teraz przy kolejnej wizycie 1.06 jakoś wyleciało mi to z głowy, żeby się zapytać ile ma centymetrów, ginekolog też nic nie wspominał, uznałam więc że jest okej. Parę dni temu trafiłam na sor, ponieważ obudziłam się z całą mokrą bielizną, myślałam, że wody mi odeszły, bo cały czas coś leciało. Na ktg wszystko ok, dziecko również, szyjka 3.2 cm, wszystko zamknięte - fałszywy alarm, okazało się że to dość porządna infekcja, dostałam leki.
Ale do sedna - ta szyjka macicy nie daje mi spać, miesiąc temu miałam 3.8cm teraz już 3.2cm i zaczynam się zastanawiać czy to tzn "margines błędu" w pomiarach (inny sprzęt, inny lekarz) czy ona faktycznie sie skraca... Miewam bóle w podbrzuszu, coś jak takie ciągnięcie, rozciąganie, nie mam skurczy żadnych ani nie trwardnieje mi brzuch. Wizyta planowa dopiero 29 czerwca, a ja już myślę czy nie jechać do lekarza wcześniej, nie chce wyjść na jakąś przewrażliwiona...
Aktualnie 25+5 tc
 
reklama
Pomiary dokonane przez dwóch różnych ginekologów nie są za bardzo miarodajne. Ja miałam szyjkę 2cm w 30tc, dostałam skierowanie na szpital, a tam im wyszło 2.8cm i byli źli ze mnie do nich skierowano 🤷
 
Miesiąc temu na wizycie miałam szyjkę około 3.8cm, teraz przy kolejnej wizycie 1.06 jakoś wyleciało mi to z głowy, żeby się zapytać ile ma centymetrów, ginekolog też nic nie wspominał, uznałam więc że jest okej. Parę dni temu trafiłam na sor, ponieważ obudziłam się z całą mokrą bielizną, myślałam, że wody mi odeszły, bo cały czas coś leciało. Na ktg wszystko ok, dziecko również, szyjka 3.2 cm, wszystko zamknięte - fałszywy alarm, okazało się że to dość porządna infekcja, dostałam leki.
Ale do sedna - ta szyjka macicy nie daje mi spać, miesiąc temu miałam 3.8cm teraz już 3.2cm i zaczynam się zastanawiać czy to tzn "margines błędu" w pomiarach (inny sprzęt, inny lekarz) czy ona faktycznie sie skraca... Miewam bóle w podbrzuszu, coś jak takie ciągnięcie, rozciąganie, nie mam skurczy żadnych ani nie trwardnieje mi brzuch. Wizyta planowa dopiero 29 czerwca, a ja już myślę czy nie jechać do lekarza wcześniej, nie chce wyjść na jakąś przewrażliwiona...
Aktualnie 25+5 tc
A co do przyspieszenia wizyty to nie widzę w tym nic złego, zwłaszcza, że w międzyczasie byłaś w szpitalu i może Cię uspokoi szybsza wizyta u lekarza prowadzącego :)
 
Miesiąc temu na wizycie miałam szyjkę około 3.8cm, teraz przy kolejnej wizycie 1.06 jakoś wyleciało mi to z głowy, żeby się zapytać ile ma centymetrów, ginekolog też nic nie wspominał, uznałam więc że jest okej. Parę dni temu trafiłam na sor, ponieważ obudziłam się z całą mokrą bielizną, myślałam, że wody mi odeszły, bo cały czas coś leciało. Na ktg wszystko ok, dziecko również, szyjka 3.2 cm, wszystko zamknięte - fałszywy alarm, okazało się że to dość porządna infekcja, dostałam leki.
Ale do sedna - ta szyjka macicy nie daje mi spać, miesiąc temu miałam 3.8cm teraz już 3.2cm i zaczynam się zastanawiać czy to tzn "margines błędu" w pomiarach (inny sprzęt, inny lekarz) czy ona faktycznie sie skraca... Miewam bóle w podbrzuszu, coś jak takie ciągnięcie, rozciąganie, nie mam skurczy żadnych ani nie trwardnieje mi brzuch. Wizyta planowa dopiero 29 czerwca, a ja już myślę czy nie jechać do lekarza wcześniej, nie chce wyjść na jakąś przewrażliwiona...
Aktualnie 25+5 tc
Jak byłam na sorze to pytałam o różnice w pomiarze szyjki. Po pierwsze inny sprzęt i inny lekarz a po drugie "to jest mięsień i może pracować"
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry