reklama

Test ciążowy clearblue jasna kreska

Dziewczyny pytam czy któraś z was tak miała. Test robiony 13.09 i dzisiaj 15.09 z porannego moczu. Na 1 widac bladziutką kreskę ale tylko na żywo, na 2 dzisiejszym jest mocniejsza. Robiła któraś z was ten test z clearblue? One mają tylko kreskę poziomą i testową więc nie wydaje mi się aby się odbarwiło.
Tak czy inaczej powtórzę za kilka dni ale czy jest jakaś szansa? Od kilku dni mega mdłości (nie, nie grypa bo normalnie jem ale później umieram z tymi mdłościami :( ) no i całą masą innych objawów typowych dla ciąży.
Z cyklami u mnie różnie dopiero 3 msc temu odstawiłam tabletki więc nie powiem który dzień cyklu. Za to jutro będzie 14 dni 'po'.
Robiłam jeszcze jakiś najzwyklejszy i najtańszy ale nic nie pokazał.
Od razu beta odpada, w Anglii nie robią tak łatwo;)
Dzięki za odpowiedzi
 

Załączniki

  • 20170915_141530.jpg
    20170915_141530.jpg
    52,8 KB · Wyświetleń: 11 606
reklama
Blada kreska wygląda interesująco. Te testy to chyba mają czułość 25, więc 10tka powinna faktycznie pokazać mocniejszą kreskę. Nie ma innego wyjścia jak na te testy poczekać i sprawdzić raz jeszcze. Myślę, że wyjdzie ciemniejsza.:)
 
Dziewczyny pytam czy któraś z was tak miała. Test robiony 13.09 i dzisiaj 15.09 z porannego moczu. Na 1 widac bladziutką kreskę ale tylko na żywo, na 2 dzisiejszym jest mocniejsza. Robiła któraś z was ten test z clearblue? One mają tylko kreskę poziomą i testową więc nie wydaje mi się aby się odbarwiło.
Tak czy inaczej powtórzę za kilka dni ale czy jest jakaś szansa? Od kilku dni mega mdłości (nie, nie grypa bo normalnie jem ale później umieram z tymi mdłościami :( ) no i całą masą innych objawów typowych dla ciąży.
Z cyklami u mnie różnie dopiero 3 msc temu odstawiłam tabletki więc nie powiem który dzień cyklu. Za to jutro będzie 14 dni 'po'.
Robiłam jeszcze jakiś najzwyklejszy i najtańszy ale nic nie pokazał.
Od razu beta odpada, w Anglii nie robią tak łatwo;)
Dzięki za odpowiedzi
Jest nadzieja
image000000_01.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry