Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Rechot to wiesz ile sie trzeba namęczyć, żeby cos zjadły te nasze dzieciaki. U mnie Piter mięcho je tzn. drób, bo inne mu jakos nie wchodzi, za to mogę zapomniec o warzywach i owocach bo nie zje. Ile ja bym dala, żeby wkońcu normalnie zaczął jesć i wołac mama daj kiełbasę.
ja nigdy nie zapomnę koszmaru jak Tomek miał niedokrwistość i musieliśmy faszerować go mięchem i jajkami a ten się darł w niebogłosy jak nie jadł zaraz wyniki spadały i miał mniejszy apetyt i się koło zamykało niejedzenie napędzał spadek płytek i hemoglobiny co wywoływało jeszcze większy jadłowstręt koszmar ryczałam nad garami i nad Tomem jak bóbr