• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Trądzik

Dominika 20102018

Zaciekawiona BB
Hej
Staramy się z mężem o dzidziusia i według planowania zbliża mi się okres . Często na okres rowniez mnie wysypuje trądzik ale raczej nie tak jak teraz czy jest możliwe że jednak udało nam się zajść w ciążę?? Czy raczej takie objawy jak trądzik raczej napewno wskazują na okres???
 
reklama
Rozwiązanie
Mnie też nic nie pomagało, a cera pogorszyła się na tyle, że w 11 tygodniu poszłam do dermatologa, który przepisał mi dwie maści robione ze składnikami dozwolonymi, które nie przenikają do krwiobiegu. Gdy weszłam w II trymestr dostałam dodatkowo gotową maść.

Miałam dużo wątpliwości, czy je stosować, ale tak mnie piekła twarz, że myślałam że się zadrapię. Zaufałam więc dermatolog, oczywiście nie omieszkałam sprawdzić składu w internecie 😜 A skoro było napisane, że działa miejscowo i kobiety w ciąży mogą stosować, to po co miałam się męczyć? 😉

Teraz medycyna poszła do przodu i myślę, że na wszystko znajdzie się coś bezpiecznego dla kobiet w stanie błogosławionym. Tylko trzeba udać się do specjalisty, nic na własną rękę!

Na...
Oczywiście to może być jak najbardziej objaw ciąży ale i zbliżającego się okresu. Mnie w pierwszym cyklu starań też bardzo obsypało. Miałam trądzik na twarzy, plecach, klatce piersiowej a nigdy aż tak nie miałam i też robiłam sobie nadzieję, że to ciąża :). No ale niestety nie było drugiej kreseczki. A w kolejnym cyklu co zaszłam w ciążę wcale trądziku nie miałam. Tego nie przewidzisz. Prawdę to powie Ci tylko test. Trzymam kciuki! :)
 
Osobiście trądzik lub jego brak nigdy nie byłby dla mnie jakąkolwiek wskazówką dotyczącą tego czy mogło się udać.

Trzymam kciuki za powodzenie.

Popieram, tylko test da ci odpowiedź czy jesteś w ciąży czy nie.

A jeśli chodzi o trądzik w ciąży, to u mnie był to pierwszy objaw ciąży, zanim test wskazał 2 kreski i do tej pory się z nim zmagam 🤪
Ale reszta znajomych, która była w ciąży, żadnego trądziku nie miała. Ba! Miały cudną cerę, aż im, zazdroszczę 😋

Sumując: każda z nas jest inna 😉

Poczekaj jeszcze do dnia miesiączki i zrób test, wtedy będziesz miała pewność. Trzymam kciuki 😍
 
Popieram, tylko test da ci odpowiedź czy jesteś w ciąży czy nie.

A jeśli chodzi o trądzik w ciąży, to u mnie był to pierwszy objaw ciąży, zanim test wskazał 2 kreski i do tej pory się z nim zmagam 🤪
Ale reszta znajomych, która była w ciąży, żadnego trądziku nie miała. Ba! Miały cudną cerę, aż im, zazdroszczę 😋

Sumując: każda z nas jest inna 😉

Poczekaj jeszcze do dnia miesiączki i zrób test, wtedy będziesz miała pewność. Trzymam kciuki 😍
BTW, może polecisz jakieś preparaty na tradzik? U mnie się pogarsza, w sobotę mam wizytę u gine, 7+0 wg ostatniego USG powinno być, a tu żadne maści cynkowe nie pomagają. Wiem, że to nie jest takie ważne i jak dziecko będzie zdrowe to przetrwam wszystko, ale miałam taką piękną buzię zawsze i po zajściu też a tu nagle od dwóch tygodni nic tylko spuchniete zaskórniki na czole albo bolące podskórne na policzku i brodzie :( Masakra :(
 
reklama
BTW, może polecisz jakieś preparaty na tradzik? U mnie się pogarsza, w sobotę mam wizytę u gine, 7+0 wg ostatniego USG powinno być, a tu żadne maści cynkowe nie pomagają. Wiem, że to nie jest takie ważne i jak dziecko będzie zdrowe to przetrwam wszystko, ale miałam taką piękną buzię zawsze i po zajściu też a tu nagle od dwóch tygodni nic tylko spuchniete zaskórniki na czole albo bolące podskórne na policzku i brodzie :( Masakra :(

Mnie też nic nie pomagało, a cera pogorszyła się na tyle, że w 11 tygodniu poszłam do dermatologa, który przepisał mi dwie maści robione ze składnikami dozwolonymi, które nie przenikają do krwiobiegu. Gdy weszłam w II trymestr dostałam dodatkowo gotową maść.

Miałam dużo wątpliwości, czy je stosować, ale tak mnie piekła twarz, że myślałam że się zadrapię. Zaufałam więc dermatolog, oczywiście nie omieszkałam sprawdzić składu w internecie 😜 A skoro było napisane, że działa miejscowo i kobiety w ciąży mogą stosować, to po co miałam się męczyć? 😉

Teraz medycyna poszła do przodu i myślę, że na wszystko znajdzie się coś bezpiecznego dla kobiet w stanie błogosławionym. Tylko trzeba udać się do specjalisty, nic na własną rękę!

Na pocieszenie dodam, że będąc w ciąży, termin do specjalisty masz maksymalnie tygodniowy, a skierowanie wystarczy wziąć od rodzinnego.

Co do efektów, maści pomogły na tyle, że byłam mniej czerwona i nie swędziała mnie twarz. Dopiero w okolicy 26 tygodnia zmiany zaczęły się wycofywać. Ale to kwestia hormonów, które wreszcie przystopowały. Jakby zmiany nadal były, dermatolog w III trymestrze chciała mi przepisać tabletki, ale na nie raczej nie odważyłabym się, więc dobrze, że cera wróciła do normy 😜
 
Mnie też nic nie pomagało, a cera pogorszyła się na tyle, że w 11 tygodniu poszłam do dermatologa, który przepisał mi dwie maści robione ze składnikami dozwolonymi, które nie przenikają do krwiobiegu. Gdy weszłam w II trymestr dostałam dodatkowo gotową maść.

Miałam dużo wątpliwości, czy je stosować, ale tak mnie piekła twarz, że myślałam że się zadrapię. Zaufałam więc dermatolog, oczywiście nie omieszkałam sprawdzić składu w internecie 😜 A skoro było napisane, że działa miejscowo i kobiety w ciąży mogą stosować, to po co miałam się męczyć? 😉

Teraz medycyna poszła do przodu i myślę, że na wszystko znajdzie się coś bezpiecznego dla kobiet w stanie błogosławionym. Tylko trzeba udać się do specjalisty, nic na własną rękę!

Na pocieszenie dodam, że będąc w ciąży, termin do specjalisty masz maksymalnie tygodniowy, a skierowanie wystarczy wziąć od rodzinnego.

Co do efektów, maści pomogły na tyle, że byłam mniej czerwona i nie swędziała mnie twarz. Dopiero w okolicy 26 tygodnia zmiany zaczęły się wycofywać. Ale to kwestia hormonów, które wreszcie przystopowały. Jakby zmiany nadal były, dermatolog w III trymestrze chciała mi przepisać tabletki, ale na nie raczej nie odważyłabym się, więc dobrze, że cera wróciła do normy 😜
Dzięki 😍 Pocieszyłaś mnie! Pogadam z moim ginekologiem, może on coś przepisze bo miał styczność, a jak nie to rzeczywiście może warto wybrać się do dermo, bo jak to zaniedbam, to będzie jeszcze gorzej. Kiedyś wiele lat walczyłam z trądzikiem hormonalnym i wiem co to za cholerstwo... I jak szybko trzeba stosować odpowiednie maści. Dermatologa mam chyba na szczęście w pakiecie ubezpieczenia, więc mogę iść prywatnie :) Myślałam, że samo się unormuje, ale się nie zanosi 😂
 
Rozwiązanie

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry