Z tym winem to raczej jako dodatek do prezentu i to raczej dla rodziców a nie dla dziecka. Zamysł nie jest zły Ale na pewno nie powinien być umieszczony w prezencie dla dzieci.
My jakoś nie robiliśmy wróżby. Cała impreza trwała 3h. Na 20 osob, 4 po 1,5 h wyszły (bo mecz musi mezus obejrzeć więc wszyscy muszą wrócić :/) i automatycznie jakoś pusciej się zrobiło. Średnio jestem zadowolona bo mąż stał przy grillu i zadowolony a ja latalam w ta i spowrotem na górę a noc wcześniej mnie skurcz złapał i no nie powiem trochę mnie ona boli. Tak samo z tortem, chwilę by ktoś inny się zajął (brat czy szwagier a on by rozdawał) nie bo po co, ja mam kroić rozdawać, sprawdzać komu nic nie brakuje i patrzeć na Artura czy się nie zaplacze w balony i Nie uswini owocami z torta (dostał kawałek) no ale jak już wyszły pierwsze osoby to chwilę później (z 30 min) już nie było kolejnych osób, o 17 juz została chrzestna (arturka) z facetem to pomogli nam sprzątać.